Przejęła po mężu narkotykowy biznes. W proceder wciąnęła swoją córkę

Redakcja
20.09.2018 07:51
37-latka przejęła narkotykowy biznes po mężu. Jej 16-letnia córka był dilerką
fot. DedMityay/Shutterstock

Nawet 15 lat więzienia grozi Irenie W., której prokuratura zarzuca m.in. wprowadzanie do obrotu metamfetaminy. Według śledczych 37-latka przejęła interes po zatrzymanym mężu. W nielegalny proceder wciągnęła swoją 16-letnią córkę.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

- Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze oskarżyła Irenę W. o popełnienie szeregu przestępstw narkotykowych, w tym udzielenia innym osobom pomocy w wytwarzaniu substancji psychotropowych w znacznych ilościach, wprowadzenia do obrotu znacznych ilości metamfetaminy, a także nakłaniania do tego innej osoby – poinformował prok. Arkadiusz Jaraszek z Działu Prasowego Prokuratury Krajowej.

Dodał, że Irena W. "uczyniła sobie z popełnianych przestępstw stałe źródło dochodu". 37-latka miała działać od października 2016 roku do kwietnia 2018 roku w Bogatyni i w jej okolicach.

Zobacz także

Czeski biznes

Według ustaleń prokuratury oskarżona przejęła przestępczą działalność po mężu. Został on zatrzymany jesienią 2016 roku.

- Mężczyznę aresztowano, a następnie skazano między innymi za posiadanie środków odurzających i substancji psychotropowych. Irena W. skontaktowała się z dotychczasowymi kontrahentami męża – powiedział prok. Jaraszek.

- Irena W. nabyła od ustalonej osoby prekursory substancji psychotropowych w postaci 75 kilogramów tabletek zawierających pseudoefydrynę, 10 kilogramów czerwonego fosforu oraz 10 kilogramów jodu. Następnie sprzedawała je obywatelom Czech. W ten sposób Irena W. pomagała tym osobom w wytwarzaniu znacznych ilości metamfetaminy. Wiedziała, do czego zostaną użyte sprzedane przez nią substancje – wyjaśnił prokurator.

Kobieta sprzedała Czechom prekursory narkotyku za ponad 1,7 mln koron czeskich (około 286 tys. zł). Jednej z tych osób wynajęła swoją piwnicę. Produkowano w niej metamfetaminę.

Prokuratorzy nad sprawą pracowali wraz z Centralnym Biurem Śledczym Policji. Ustalili, że Irena W. brała udział także we wprowadzaniu wyprodukowanej metaamfetaminy do obrotu.

Zobacz także

Jak powiedział prok. Jaraszek, było to "nie mniej niż 13 kilogramów narkotyków, za kwotę 6 milionów 500 tysięcy koron czeskich. Dla siebie uzyskała z tego tytułu równowartość 166 tysięcy 400 złotych".

Córka dilerką

Oskarżona w dystrybucję narkotyków wciągnęła 16-letnią córkę. Podczas nieobecności matki miała ona zaopatrywać klientów w narkotyki.

- W takich sytuacjach Irena W. telefonicznie instruowała córkę, gdzie ukryte są substancje, które ma wydać klientom, a także, jakie kwoty ma od nich przyjąć – wskazał Jaraszek.

Dowody wskazują, że 16-latka sprzedała narkotyki co najmniej 15 razy, wprowadzając tym samym do obrotu 800 g substancji za 64 tys. zł.

Prokuratura zabezpieczyła u 37-latki sporą ilość gotówki, dwa samochody warte około 41 tys. zł. Irena W. od kwietnia przebywa w areszcie śledczym. Grozi jej do 15 lat więzienia.

Wątek 16-letniej córki oraz pozostałych osób zamieszanych w narkotykowy proceder został wyłączony do odrębnego postępowania.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD