Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Dlaczego porzuciła dziecko na klatce schodowej? Nowe fakty na temat Dominika z Katowic

04.04.2018 08:31
xxx wiadomosci

Dlaczego 27-letnia matka pozostawiła swoje 4-letnie dziecko na klatce schodowej w Katowicach? Nowe światło na sprawę rzucają wypowiedzi pracowników opieki społecznej.

Dominik fot. Śląska Policja

Cytowani przez TVN24.pl pracownicy opieki społecznej przekonują, że matka nie wyobrażała sobie życia bez Dominika. Według ich relacji kobieta w pewnym momencie zniknęła wraz z synem. Wtedy powiadomili policję. Wiedzieli, że chłopiec ma autyzm i bali się o niego. — Błagali ją: zostaw Dominika babci. Znaleziono go miesiąc później w obcym mieście, samego na klatce schodowej — pisze portal.

Rodzinie przydzielono asystenta. Według zebranych przez TVN24 informacji matka Dominika ukończyła szkołę specjalną. Nigdzie nie pracowała. Mieszkała z matką pod Wąchockiem. Nie miała problemów z codziennymi zajęciami.

— Babcia jeszcze pracowała, a ojciec Dominika w ogóle się nim nie interesował. Ale Marlena dostawała tyle pieniędzy z opieki, że mogła spokojnie utrzymać siebie i dziecko — powiedział TVN24 Jarosław Michalski, dyrektor wąchockiego ośrodka pomocy społecznej.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Kobieta z synem zniknęła na przełomie lutego i marca. Miała poznać jakiegoś mężczyznę. 19 marca namierzono ją w Katowicach. Pracownicy opieki społecznej namówili ją, żeby „pokazała się u nich z Dominikiem i narzeczonym”. Mężczyzna miał być pracownikiem wykańczania wnętrz. Chłopiec, który uciekał przed pracownikami opieki, miał nie mieć problemu z jego obecnością. Matka Dominika podpisała deklarację, że zrzeka się świadczeń i wróciła do Katowic.

— Zanim mieszkańcy bloku spotkali chłopca w swojej klatce schodowej, zobaczyli przed blokiem dziwną sytuację. Z klatki wybiegł młody mężczyzna i pokazywał komuś, żeby się pospieszył. Potem wybiegła kobieta. Zaraz potem mieszkańcy znaleźli Dominika — pisze TVN24.

Dziecko zauważyła w sobotni wieczór mieszkanka bloku przy ul. Łącznej w Katowicach-Zawodziu. Dzień później policja opublikowała zdjęcie chłopca, prosząc o pomoc w jego identyfikacji. Wkrótce babcia trzylatka rozpoznała go, mówiąc mundurowym, że chłopiec o imieniu Dominik razem z matką mieszkają gdzieś na Śląsku. Kilka godzin później jego matka została doprowadzona na komisariat.

RadioZET.pl/TVN24/maal

Oceń