Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

500 plus także dla cudzoziemców. Przełomowy wyrok sądu

12.04.2018 20:27
xxx wiadomosci

Na dziecko, które ma polskie obywatelstwo, przysługuje świadczenie wychowawcze z programu „Rodzina 500 plus” — orzekł w czwartek WSA w Białymstoku w sprawie dotyczącej obywatelki Ukrainy, której w gminie odmówiono takiego świadczenia. Wyrok nie jest prawomocny.

500 plus fot. East News

Chcesz czytać częściej takie artykułu? Dołącz do grupy dla rodziców na Facebooku

Sąd badał skargę na decyzję Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kolnie (Podlaskie), który odmówił Ukraince przebywającej w Polsce świadczenia wychowawczego, czyli tzw. 500 plus na jej syna ze związku z Polakiem. Chłopiec ma po ojcu polskie obywatelstwo, ale urzędnicy MOPS uznali na podstawie ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci, iż kobieta nie należy do grupy osób, które mogą się o takie świadczenie ubiegać.

500 plus dla cudzoziemców 

Według zapisów ustawy cudzoziemiec może się o pieniądze z programu „Rodzina 500 plus” ubiegać, ale musi się legitymować kartą pobytu z adnotacją „dostęp do rynku pracy”, a pani Natalia takiego wpisu w karcie nie miała. MOPS odmówił więc przyznania świadczenia.

Skargę złożył Rzecznik Praw Dziecka (RPD), do którego kobieta zwróciła się o pomoc. Domagał się przed sądem administracyjnym uchylenia decyzji o odmowie wypłaty 500 plus. Argumentował, że zastosowana przez urzędników w Kolnie wykładnia przepisów ustawy była o tyle nieprawidłowa, że poza formalną oceną tego, czy kobieta może się o świadczenie ubiegać, nie było odniesienia się do celu uchwalenia przez parlament tej ustawy. A tym celem — jak argumentowało Biuro RPD — jest dobro dziecka i pomoc państwa w pokryciu wydatków związanych z wychowaniem. Biuro podnosiło, iż doszło do naruszenia m.in. konstytucyjnego nakazu równego traktowania — w tym przypadku dzieci z polskim obywatelstwem. Rzecznik Praw Dziecka przywoływał też orzecznictwo sądów dotyczące podobnych spraw, czyli świadczeń rodzinnych.

"

Adam Chmura z Biura Rzecznika Praw Dziecka podkreślał w wystąpieniu przed sądem w Białymstoku, że bez wykładni przepisów w powiązaniu z Konstytucją czy Konwencją Praw Dziecka rodzina taka jak w tej sprawie, czyli składająca się z obywatela polskiego i cudzoziemca, zostaje „w całości wykluczona z systemu zasiłkowego” tylko dlatego, że osoba wnioskująca nie ma w karcie pobytu adnotacji dotyczącej pracy. "

Zwrócił uwagę na paradoks, że gdyby to ojciec (Polak, kobieta nie jest już z nim w związku, ma zasądzone alimenty na dwójkę dzieci — PAP) wystąpił z wnioskiem do MOPR, formalnie spełniałby kryteria i świadczenie by dostał. — Mimo że bez wątpienia cel by się nie zmienił. Celem świadczenia jest pomoc państwa w zaspokojeniu życiowych potrzeb dziecka — mówił Chmura.

Samorząd chciał oddalenia skargi. Przed sądem nikt się z tej strony nie stawił. W pisemnej odpowiedzi na skargę burmistrz Kolna argumentował, że dokonana została literalna wykładnia przepisów, a przepis jest jasny. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku decyzję odmowną kolneńskiego MOPR-u w czwartek uchylił. Jak mówiła w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia sprawozdawca Małgorzata Roleder, interpretacja przepisów, które były podstawą tej decyzji „nie odpowiada prawu”.

Sąd administracyjny ocenił bowiem, że interpretacja literalna była w tym wypadku nieprawidłowa, a formalnie rodzina została „wyjęta spod opieki”, którą prawo w Polsce zapewnia dzieciom. „Ocena sytuacji w tej sprawie nie może być czyniona w oderwaniu od statusu dzieci” — mówiła sędzia i zwracała uwagę na to, że są one stawiane w gorszej sytuacji niż ich rówieśnicy. Przypominała cel przepisów. Wyrok nie jest prawomocny. Przysługuje od niego skarga kasacyjna do NSA.

RadioZET.pl/PAP/DG

Oceń