Duda: Zginęli, bo byli razem, zjednoczeni. Mocne przemówienie na placu Piłsudskiego

Dominik Gołdyn
10.04.2018 16:41
Andrzej Duda
fot. PAP

Pod Smoleńskiem zginęli przedstawiciele pełnej reprezentacji polskiego świata politycznego, zginęli, bo byli razem w przekonaniu o obowiązku uczczenia pamięci o Katyniu — mówił we wtorek prezydent Andrzej Duda.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

— To taki dzień słodko-gorzki. Gorzki, bo przecież 8 lat temu dotknęła Polskę straszliwa tragedia, najgorsza od II wojny światowej i nie tylko dlatego, że zginęło po prostu 96 Polaków, ale dlatego, że państwo polskie, że nasza Polska dopiero co tak niedawno odrodzona, znów po latach zniewolenia [...] straciła swoją elitę, a w każdym razie dużą jej część — mówił prezydent podczas uroczystości na pl. Piłsudskiego.

Jak dodał, był to „tragiczny moment” zarówno dla rodzin ofiar, jak i całej Polski. — To byli ludzie, którzy Polskę, tę odrodzoną, budowali i co do których przecież wszyscy mieliśmy nadzieję, że jeszcze będą ją budowali przez długie lata — powiedział Duda.

Czegoż mógł jeszcze dokonać pan prezydent profesor Lech Kaczyński jako prezydent Rzeczpospolitej jeszcze w tamtej, a także głęboko w to wierzę, następnej kadencji, a później jako polityczny mentor — ten, do którego przychodzi się po radę, po to, żeby wysłuchać komentarza, mądrości wynikających z dziesięcioleci pełnienia służby publicznej? — mówił prezydent.

Podkreślił, że w katastrofie smoleńskiej zginęli ludzie ze wszystkich stron sceny politycznej, w tym z — jak wymieniał — SLD, PO, PSL, PiS. — Pełna reprezentacja polskiego świata politycznego. Czemu zginęli? Zginęli, bo byli razem, zjednoczeni, w przekonaniu o absolutnym obowiązku każdego Polaka, każdego z nich — uczczenia pamięci, oddania hołdu polskim oficerom ludobójczo pomordowanym w Katyniu. Bo byli razem — powiedział Duda.

Wystąpieniu prezydenta towarzyszyły oklaski.

W ocenie prezydenta odsłonięty we wtorek Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku jest „wymownym obeliskiem, który stanie się w krótkim czasie świętym miejscem dla wszystkich Polaków”.

— Czemu? Bo jest symbolem naszej wspólnoty. Bo upamiętnia to, co było wspólnotowe, i że właśnie dlatego co było wspólne, nasze, oni zginęli. I dlatego jest on nasz wspólny. I wierzę w to, że będzie nas właśnie jednoczył, niezależnie od poglądów, od barw politycznych, niezależnie od szczegółowych przekonań — powiedział Duda.

Radiozet.pl ujawnia rosyjskie materiały nagrane tuż po katastrofie smoleńskiej [WIDEO + ZDJĘCIA]

RadioZET.pl/PAP/DG