Zamknij

Abp Jędraszewski o "pladze związków nieformalnych" i rozwodach. "Nieszczęście społeczne"

06.09.2021 08:30
abp Marek Jędraszewski
fot. Paweł Murzyn/East News

W myśleniu o małżeństwie nie może być egoizmu czy hedonizmu. Ma być prawda o chrystusowym krzyżu; o miłości ofiarnej, która myśli przede wszystkim o drugim - mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski do rodzin w sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej. Jego zdaniem rozszerza się obecnie "swoista plaga związków nieformalnych ludzi, żyjących w takich wspólnotach, a niemających nawet żadnych przeszkód ku temu, by zawrzeć małżeństwo". 

W niedzielę do kalwaryjskiego sanktuarium pielgrzymowały rodziny Archidiecezji Krakowskiej. Mottem pielgrzymki były słowa zaczerpnięte z adhortacji „Amoris laetitia” papieża Franciszka: „Wezwani do życia sakramentalną łaską, która udoskonala miłość małżeńską”.

Abp Jędraszewski o "pladze związków nieformalnych"

Abp Marek Jędraszewski w homilii podczas mszy św. mówił, że dla Boga wszystko jest możliwe. - Wszystko jest możliwe także dla człowieka, który otworzy się na boże słowo i będzie starał się żyć na co dzień bożą rzeczywistością. [...] To otwarcie się na słowa Ewangelii mówiące o życiu […] w sposób szczególny odnosi się do życia małżeńskiego i rodzinnego – powiedział.

Metropolita, nawiązując do motta tegorocznej pielgrzymki, wskazał, że „na miłość małżeńską i życie rodzinne trzeba umieć patrzeć w kategoriach przychodzącego do nas Pana Boga, […], który chce, abyśmy wkraczając w tajemnicę poczęcia i rodzenia się nowego życia […], stali się bliscy Stwórcy”.

Zdajemy sobie jednak sprawę, jak myślenie czysto kalkulujące - opłaca się, nie opłaca, warto, nie warto – coraz bardziej brutalnie wchodzi w nasz sposób myślenia [...] o wspólnocie małżeńskiej i rodzinnej. To właśnie z czysto ludzkiego myślenia wynika rozszerzająca się swoista plaga związków nieformalnych ludzi, żyjących w takich wspólnotach, a niemających nawet żadnych przeszkód ku temu, by zawrzeć małżeństwo. To nieszczęście społeczne dotyka Polskę również w postaci coraz liczniejszych rozwodów

abp Marek Jędraszewski

Zdaniem duchownego, wśród ludzi zaczyna dominować patrzenie na małżeństwo i rodzinę w kategoriach czysto socjologicznych i ekonomicznych. - Wiemy, że niektórzy zawierają małżeństwa w ten sposób, że już od samego początku doprowadzają do rozdziału majątku. Z góry się liczą, że kiedyś ono pęknie. […] To myślenie ekonomiczne przejawia się także w tym, że myśli się o potomstwie w kategoriach: ile mnie dziecko będzie kosztowało? – mówił.

Abp Jędraszewski wskazał, że innym przejawem "ziemskiego spojrzenia na małżeństwo i rodzinę" jest „pokusa egoizmu i wygodnictwa”. - To traktowanie życia w kategoriach czysto przyjemnościowych. Jeżeli tak się zaczyna o rodzinie myśleć, to nie dziwmy się słowom, które ostatnio zrobiły tak wielką "karierę" w mediach społecznościowych; wypowiedzi pewnego polityka, który stwierdził, że macierzyństwo to udręka dla kobiety przynajmniej na 20 lat – mówił.

Abp Jędraszewski: nie może być w naszym myśleniu o małżeństwie żadnego egoizmu

Duchowny podkreślił, że myślenie o rodzinie w kategoriach socjologicznych, ekonomicznych, hedonistycznych, otwiera się przestrzeń dla jej ogromnego kryzysu. - Dlatego trzeba się otworzyć na bożą rzeczywistość małżeństwa, na wizję rodziny, która powstała w zamyśle Boga, gdy stworzył kobietę i mężczyznę, i błogosławił ich wspólnocie, błogosławił potomstwu. Trzeba zrozumieć, czym jest sakrament małżeństwa - wskazywał.

Arcybiskup dodał, że sakrament małżeństwa jest otwarciem na Boga, który chce błogosławić rodzinie. Podkreślił, że ślub zawarty przed Bogiem i potwierdzony przez Kościół jest „przekroczeniem czysto ziemskiego myślenia o związku kobiety i mężczyzny”.

- Nie może być w naszym myśleniu o małżeństwie żadnego socjologizmu, egoizmu, czy hedonizmu. Ma być prawda! Każdego dnia na nowo odkrywana. Prawda o chrystusowym krzyżu, tzn. o miłości ofiarnej, z siebie dla drugiego, zatroskaniu o jego szczęście na ziemi, ale i w szczęście wieczne. To miłość, która myśli przede wszystkim o drugim; o tym, aby ktoś ze mną był szczęśliwy. Prawda o miłości zawarta w krzyżu Jezusa jest zaprzeczeniem wielkiej pochwały egoizmu [...], która płynie ze współczesnej, neopogańskiej kultury – podkreślił w homilii.

RadioZET.pl/PAP