Abp Jędraszewski znów o „obłąkańczych ideologiach” i siłach związanych z seksem

08.09.2019 16:47
Arcybiskup Marek Jędraszewski
fot. PAP/Łukasz Gągulski

Arcybiskup Marek Jędraszewski po raz kolejny wygłosił kazanie o "obłąkańczych ideologiach”. Tym razem jego ostrzeżeń wysłuchał sam prezydent Andrzej Duda obecny w niedzielę na mszy w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Arcybiskup Marek Jędraszewski słynie z kontrowersyjnych wypowiedzi. W homiliach komentuje nierzadko bieżące wydarzenia z kraju, nie szczędząc przy tym ostrych słów. Szeroko komentowane było m.in. głośne kazanie o „tęczowej zarazie” wygłoszone podczas mszy w 75. rocznicę Powstania Warszawskiego w bazylice Mariackiej w Krakowie. „Czerwona zaraza już po naszej ziemi całe szczęście nie chodzi, co wcale nie znaczy, że nie ma nowej, która chce opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie marksistowska, bolszewicka, ale zrodzona z tego samego ducha, neomarksistowska. Nie czerwona, ale tęczowa” – stwierdził wówczas hierarcha. Tydzień później w Radiu Maryja tłumaczył, że nie o ludziach wtedy mówił, a o „ideologii LGBT”. Niedługo potem po raz kolejny ostrzegał – tym razem przed ideologią „multi-kulti”.

Zobacz także

Teraz znów do tych „ideologii” nawiązał. Wszystko w kalwaryjskim sanktuarium, gdzie  wśród wiernych był sam Andrzej Duda. Prezydent wysłuchał kazania Jędraszewskiego, w którym mowa była m.in. o „systemach niszczenia człowieka”. Jak mówił metropolita krakowski, kiedy wybuchła II wojna światowa i pociągnęła za sobą ogrom nieszczęść, „rozum się skompromitował, odrzucając Pana Boga, więc stwierdzono, że nie on, ale ciemne siły w człowieku związane z seksem – to jest istota człowieka”. I to – zdaniem Jędraszewskiego - głosi się dzisiaj w postaci ideologii gender i ideologii LGBT.

Jak podkreślił, te „obłąkańcze ideologie” próbuje się „systematycznie wprowadzać w życie całych społeczeństw i narodów poprzez Kartę WHO, Światowej Organizacji Zdrowia”, która z kolei „niszczy dzieci”.

W ten sposób próbuje się niszczyć już małe, jeszcze przedszkolne dzieci, odbierając im prostotę spojrzenia i czystość ich oczu. Tę piękną postawę niewinności, która nas starszych tak często wzrusza. To chce się im odebrać i chce się zniszczyć, planując także niszczenie całych społeczeństw i narodów. Bo jakżeż można żyć, gdy podważona jest tożsamość człowieka wynikająca z tych – wydawałoby się najbardziej oczywistej, biologicznej sprawy, jaką jest to, że człowiek jest kobietą i mężczyzną? To się kwestionuje w imię obłąkańczych ideologii, które stają się dla wielu obowiązkowe

Zobacz także

Tęczowa zaraza to nie wszystko

Według metropolity małżeństwa, rodziny i narody „mają być pozbawione więzi sięgającej przeszłości, historii ojców”. „A ma to zastąpić rzeczywistość singli w ramach kolejnej ideologii – multi-kulti” – powiedział.

Podkreślił przy tym, że naród polski przez tysiąc lat budował się na trwałości sakramentalnej małżeństwa i rodzin. „Na przekazywaniu tego, co najpiękniejsze i najszlachetniejsze, co otrzymaliśmy od naszych ojców, a uważamy za skarb, który musimy pomnażać i przekazać tym, którzy przyjdą po nas” – powiedział.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP