Abp Jędraszewski znowu atakuje LGBT. „Jak bolszewicka, jest zarazą”

08.11.2019 09:03
Abp Marek Jędraszewski
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Abp Marek Jędraszewski był w czwartek gościem w Telewizji Republika. Metropolita krakowski powtórzył na antenie prawicowej telewizji, że ideologia LGBT to jego zdaniem zaraza. „Jest zaprzeczeniem wizji, jaką miał Bóg, stwarzając człowieka na swoje podobieństwo” – dodał. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

O „tęczowej zarazie” abp Jędraszewski wspomniał podczas mszy świętej z okazji 75. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. Jak mówił wtedy, „czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie czerwona, ale tęczowa”.

Abp Marek Jędraszewski kolejny raz o „czerwonej zarazie”

Abp Marek Jędraszewski w wywiadzie w Telewizji Republika został zapytany, czy rzeczywiście „tęczowa zaraza” zagraża naszemu społeczeństwu. Abp Jędraszewski odpowiedział, że podobnie jak inne ideologie: bolszewicka i hitlerowska, jest to ideologia skierowana do umysłów i serc po to, by doprowadzić do zupełnie nowego odczytania siebie, świata i swojego przeznaczenia.

– I w tym sensie są to ideologie niezwykle niebezpieczne, bo dotykają istoty naszego ducha – zaznaczył. 

Dodał, że ideologia LGBT, podobnie jak bolszewicka, jest zarazą.

Mamy przedefiniować to, kim jesteśmy jako ludzie, doprowadzając do tego, że bez Boga, przyjmując wizję czysto materialistyczną, mamy sprowadzić siebie do pewnego stworzenia, które żyje tylko i wyłącznie swoją seksualnością.

KONTYNUOWAŁ

Podkreślił, że ideologia LGBT jest zaprzeczeniem tej wizji, jaką miał Bóg, stwarzając człowieka na swoje podobieństwo.

Zobacz także

Abp Marek Jędraszewski o pedofilii w Kościele

Abp Jędraszewski odniósł się też do kwestii pedofilii w Kościele.

Taki problem był i być może jeszcze w jakiejś mierze jest, nie możemy powiedzieć, że nie. Natomiast prawda wymaga, żebyśmy spojrzeli na to w kategoriach, jak procentowo te straszne rzeczy mają miejsce w Kościele w stosunku do innych rzeczywistości społecznych, innych zawodów. [...] Okazuje się, że ilość tych naprawdę bardzo złych zdarzeń sięga zaledwie kilku promili, jeśli chodzi o księży, trzeba na to spojrzeć obiektywnie. Robi się z duchownych osoby, które są jedynie odpowiedzialne za ten bardzo odrażający proceder, tymczasem w skali społecznej, jeśli chodzi o Kościół, to jest bardzo mała liczba duchownych winnych pedofilii. Natomiast jest na pewno problem społeczny dużo bardziej szeroki, o którym trzeba mówić.

STWIERDZIŁ

RadioZET.pl/TV Republika/PAP