Zamknij

Abp Jędraszewski o aborcji: nie urządza się referendów czy dwa i dwa jest cztery

06.01.2021 13:26
Marek Jędraszewski
fot. Andrzej Banas/Polska Press/East News

Abp Marek Jędraszewski podczas mszy z okazji Święta Trzech Króli odniósł się do sprawy aborcji. - W sprawach tak wielkich i świętych, jakimi jest zwłaszcza ludzkie życie, nie wolno tworzyć referendów – powiedział metropolita krakowski. - Zapatrzenie się we własne "ja", w tak zwaną samorealizację, to sprawia, że wszystko, co temu "ja" zagraża, jawi się jako wróg, którego trzeba usunąć z przestrzeni własnego życia - dodał. 

Abp Marek Jędraszewski odprawił w środę w katedrze na Wawelu nabożeństwo z okazji święta Objawienia Pańskiego. Metropolita krakowski - jak to ma w zwyczaju - w trakcie homilii odnosił się do spraw politycznych i społecznych. Tym razem tematem jego kazania była aborcja

Zobacz także

Wywodząc analogię do Jerozolimy z czasów Heroda mówił o "oportunistach, ludziach żyjących w okowach politycznej poprawności i tak zwanej tolerancji, ludziach gotowych walczyć o prawa dla zwierząt, ale nie o prawa dla poczętego już i żyjącego dziecka".

Ludzie, którzy chcą proponować referenda w sprawie legalności aborcji, ale przecież w sprawach tak wielkich i świętych, jakimi jest zwłaszcza ludzkie życie, nie wolno tworzyć referendów, tak samo jak się referendów nie urządza w sprawie czy dwa i dwa jest cztery [...] Zwykły rozum mówi - w tych sprawach się nie dyskutuje i nie większość ma decydować, większość w sensie demokratycznym, czy ktoś może żyć, czy nie

abp Marek Jędraszewski

- Każde życie ludzkie zaczyna się w chwili poczęcia, to wtedy mamy już do czynienia z człowiekiem, który - jeśli pozwolimy - będzie się rozwijał, będzie wrastał - dodał metropolita krakowski.

Zobacz także

Mówił też o ludziach, którzy - jego zdaniem - "częstokroć <<w niezaplanowanym>> dziecku widzą dla siebie śmiertelne zagrożenie". - Dlatego uważają, że to dziecko nie powinno dalej istnieć i określają w różny sposób to, co jest już i co tworzy się w łonie matek, by nie powiedzieć: to już jest dziecko - zaznaczył, dodając: - Zapatrzenie się we własne "ja", w tak zwaną samorealizację, to sprawia, że wszystko, co temu "ja" zagraża, jawi się jako wróg, którego trzeba usunąć z przestrzeni własnego życia.

RadioZET.pl/PAP