Aborcja, gender i "seksualizacja dzieci". Abp Gądecki, przewodniczący KEP, straszył ideologią na pasterce

Redakcja
25.12.2018 19:57
Gądecki
fot. Stanisław Kowalczuk/East News

Boże Narodzenie nie jest bajką dla dzieci, lecz odpowiedzią Boga na dramat ludzkości poszukującej prawdziwego pokoju - podkreślił podczas mszy pasterskiej przewodniczący KEP, metropolita poznański abp Stanisław Gądecki. Dużo miejsca w swoim kazaniu poświęcił kwestiom ideologicznym i obyczajowym. 

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w homilii wygłoszonej w poznańskiej katedrze mówił o współczesnym sprzeciwie wobec chrześcijaństwa. Jak podkreślił, "podobnie jak kiedyś, tak również dzisiaj Boże Narodzenie nie jest bajką dla dzieci, lecz odpowiedzią Boga na dramat ludzkości poszukującej prawdziwego pokoju".

Przewodniczący KEP cytuje konstytucję

Abp Gądecki wskazał, że w ostatnim czasie "nawet w Poznaniu w niektórych placówkach oświatowych podjęto próby ograniczenia religijnej oprawy świąt, a dyrektorzy wyrazili zamiar zorganizowania <spotkań świątecznych> zamiast tradycyjnych jasełek oraz zamiar rezygnacji z dzielenia się opłatkiem w trakcie szkolnej Wigilii, chociaż organizowanie w szkołach takich wydarzeń jak jasełka jest zgodne z polskim prawem". Przewodniczący KEP przypomniał, że zgodnie z Konstytucją RP "każdy ma zapewnioną wolność sumienia i religii, która obejmuje m.in. prawo do publicznego jej uzewnętrzniania".

Zobacz także

- Prawo to nie jest ograniczone do określonych miejsc kultu. Ustawa zasadnicza zakłada też, że władze publiczne zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych "zapewniając swobodę ich wyrażana w życiu publicznym". Ponadto, Konstytucja stwierdza, że polska kultura jest +zakorzeniona w chrześcijańskim dziedzictwie narodu+ a strzeżenie jej stanowi obowiązek władz publicznych - w tym także szkolnych – mówił.

Zdaniem hierarchy, narzucanie niemoralnych modeli i stylów życia, które – jak zaznaczył - są obce tożsamości narodów i "w ostatecznym rozrachunku nieodpowiedzialne jest inspirowane przez państwa liberalne a bogate, a także przez organizacje pozarządowe w Ameryce Północnej i Europie Zachodniej, za pomocą czterech głównych idei".

"Seksualizacja dzieci"

Jak tłumaczył przewodniczący KEP, pierwszą z tych idei są "różne formy rodziny". To hasło – jak wskazał - promujące związki jednopłciowe i "najróżniejsze inne związki nieformalne, stojąc w opozycji do idei rodziny opartej na małżeństwie między mężczyzną a kobietą, które jest przedstawiane jako pojęcie kontrowersyjne, staroświeckie i dyskryminujące mniejszości seksualne".

Zobacz także

Drugą z idei jest "zdrowie i prawa seksualne i reprodukcyjne", które – jak zaznaczył pasterz – oznaczają „w istocie prawo do aborcji". "Pod tą nazwą w wielu krajach europejskich i w Kanadzie świadczone są usługi aborcyjne oraz propagowane środki antykoncepcyjne i wczesnoporonne" – mówił abp Gądecki.

Kolejną z wymienionych przez niego idei jest "całościowa edukacja o seksualności". - To programy szkolne wprowadzające od najmłodszych lat wiedzę na temat seksualności nieprzystosowaną do wieku dziecka i z pominięciem roli rodziców. Takie programy zostały już wdrożone w niektórych stanach USA i w krajach skandynawskich, a są one w rzeczywistości rozbudzaniem potrzeb seksualnych na bardzo wczesnym etapie rozwoju dziecka czy też - jak to się potocznie określa - "seksualizacją dzieci" - tłumaczył.

Gądecki o "ideologii gender"

Ostatnią z idei jest "orientacja seksualna i tożsamość płciowa" - mówił podczas pasterki arcybiskup. - Ta idea stoi w opozycji do biologicznego i holistycznego charakteru ludzkiej płciowości i stara się narzucić tzw. "ideologię gender", według której człowiek sam sobie wybiera, jakiego jest rodzaju, w zależności od własnych pragnień i potrzeby samorealizacji – argumentował.

Zobacz także

Zdaniem abp. Gądeckiego, w ten właśnie sposób dokonuje się "kolonizacja ideologiczna". Jak zaznaczył, jest to projekt zmierzający do narzucenia liberalnej ideologii wszystkim narodom świata i stworzenia "jedynie słusznego sposobu myślenia", zwanego również – jak zaznaczył - poprawnością polityczną.

"Jest to projekt ekonomiczny, bo jeśli zburzy się konserwatywny system wartości na rzecz konsumpcjonizmu i hedonizmu, to ludzie będą potrzebowali usług związanych z aborcją czy antykoncepcją oraz wiele innych usług i produktów, które państwa liberalne chętnie sprzedadzą" – mówił.

RadioZET.pl/PAP/MP