Zamknij

Bodnar wystąpił w Senacie. Politycy PiS wyszli z sali. "Plemienne barbarzyństwo"

14.04.2021 16:07
Adam Bodnar
fot. PAP

Adam Bodnar - najprawdopodobniej po raz ostatni w roli Rzecznika Praw Obywatelskich - wystąpił w Senacie. Podczas jego wystąpienia senatorowie PiS wyszli z sali. - Chcieliśmy pokazać nasz stosunek nie tylko do kadencji pana Bodnara, bardzo upolitycznionej, ale przede wszystkim do tego, jak zachowywał się on w Senacie - tłumaczył wicemarszałek Marek Pęk (PiS). Senator KO Marcin Bosacki nazwał zachowanie polityków partii rządzącej "plemiennym barbarzyństwem". 

Adam Bodnar wystąpił w środę w Senacie, gdzie przedstawił raport z przestrzegania praw człowieka w Polsce. - To moje ostatnie wystąpienie w  Senacie jako rzecznika. Być może zakończy się niezależna i konstytucyjna rola tej instytucji. Bardzo dziękuję wszystkim za współpracę. Wierzę, że Senat dalej będzie miejscem otwartej, pluralistycznej debaty i przestrzenią dla całego społeczeństwa obywatelskiego - podsumował (cytat za: wyborcza.pl). 

Adam Bodnar wystąpił w Senacie. Senatorowie PiS wyszli z sali

Nie wszyscy mieli jednak ochotę wysłuchać, co ma do powiedzenia wciąż jeszcze urzędujący RPO. W momencie, gdy wszedł on na mównicę, senatorowie Prawa i Sprawiedliwości postanowili opuścić salę plenarną. 

"Senatorowie PiS wyszli, gdy swoje wystąpienie rozpoczął Rzecznik Praw Obywatelskich. Znak czasu" - napisała na Twitterze senatorka KO Joanna Sekuła. Na dołączonym przez nią zdjęciu, połowa sali senackiej - ta część, gdzie zwykle zasiadają deputowani PiS - jest pusta.

"Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zaczyna przedstawiać, zapewne po raz ostatni, roczne sprawozdanie o stanie przestrzegania praw człowieka w RP. W tym momencie WSZYSCY SENATOROWIE PiS WYSZLI. Plemienne barbarzyństwo niszczące instytucje i obyczaje Państwa" - stwierdził senator KO Marcin Bosacki. W następnym tweecie dodał, że po 20 minutach na sali pojawili się dwaj senatorowie prawicy: Włodzimierz Bogacki i Jóżef Łyczak. 

"Senatorowie PiS postanowili opuścić salę na widok Adama Bodnara. By upamiętnić tę prawdziwą próbę ich charakterów, do słownika powinno wejść powiedzenie: <<być odważnym jak senator PiS>>" - skomentował z kolei dziennikarz Onetu Janusz Schwertner. 

- Wyszliśmy z sali obrad, bo chcieliśmy pokazać nasz stosunek nie tylko do kadencji pana Bodnara, bardzo upolitycznionej, ale przede wszystkim do tego, jak zachowywał się on w Senacie - jakby był Trybunałem Konstytucyjnym, gdy oceniał nasze działania jako niekonstytucyjne, bardzo przekraczając w ten sposób swoje kompetencje i uprawnienia - tłumaczył z kolei w rozmowie z Polską Agencją Prasową wicemarszałek Senatu Marek Pęk (PiS). 

Bodnar przestanie być RPO? Wyrok TK w czwartek

Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej ma w czwartek zdecydować, czy przepis, pozwalający Rzecznikowi Praw Obywatelskich po upływie 5-letniej kadencji pełnić funkcję do momentu zaprzysiężenia następcy, jest zgodny z polską konstytucją. 

Komentatorzy są zgodni, że zdominowany przez nominatów PiS obecny TK najprawdopodobniej uzna ten przepis za niekonstytucyjny, co oznaczałoby zakończenie urzędowania Bodnara na tym stanowisku. Przypomnijmy, że funkcję RPO pełni on od września 2015 roku. Sam zainteresowany również nie ma w tej sprawie złudzeń, co wyraził w rozmowie z TOK FM. 

Myślę, że scenariusz w tej sytuacji jest dość przewidywalny i nic, a w szczególności przebieg wczorajszej rozprawy, nie wskazuje na to, żeby wyrok miał być inny niż niezgodność z konstytucją art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku, czyli przepisu, który pozwala mi na wykonywanie zadań do czasu powołania następcy

Adam Bodnar

Do tej pory nie wybrano jednak jego następcy. W Sejmie przepadli zarówno Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, jak i Robert Gwiazdowski, a Piotr Wawrzyk - mimo że wygrał głosowanie - nie zyskał akceptacji w Senacie. Obecnie kandydatów do zastąpienia Bodnara jest trzech: Bartłomiej Wróblewski (poseł PiS), Piotr Ikonowicz (wysunięty przez Lewicę) i Sławomir Patyra (popierany przez KO i PSL). 

RadioZET.pl/Twitter/wyborcza.pl/PAP