Zamknij
Spalona siedziba sanepidu i punkt szczepień w Zamościu
6 Zobacz galerię
fot. PAP/Wojtek Jargiło

Atak na siedzibę sanepidu w Zamościu nastąpił po wylewie hejtu w internecie – powiedział w poniedziałek w Zamościu minister zdrowia Adam Niedzielski. - Mamy do czynienia z aktem terroru – podkreślił. Szef MZ dodał, że dla osób, które pomogą schwytać sprawcę, wyznaczono 10 tys. zł nagrody.

ataku w Zamościu, gdzie doszło do podpalenia stacji sanitarno-epidemiologicznej oraz punktu szczepień, poinformował  na poniedziałkowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki wraz z komendantem głównym Policji gen. insp. Jarosławem Szymczykiem. Szef KGP przekazał wówczas, że sprawą podpaleń zajmuje się specjalna grupa operacyjno-dochodzeniowa.

Adam Niedzielski o ataku na sanepid i punkt szczepień: z całą konsekwencją będziemy ścigali tych bandytów

Adam Niedzielski powiedział po południu, że nie będzie pozwalał na bezkarny hejt na osoby, które są zaangażowane w akcję szczepień. Dodał, że wyznaczono 10 tys. zł nagrody dla osoby, która pomoże odnaleźć sprawcę podpalenia w Zamościu. - Zero tolerancji dla takich zachowań; z całą surowością, z całą konsekwencją będziemy ścigali tych bandytów - zapowiedział.

- Te osoby, które również inspirowały tego sprawcę, na pewno mają świadomość, że nie jest to tylko i wyłącznie atak na ten kontener, który stoi za mną, ale to jest atak na państwo polskie – powiedział. Dodał, że "jest to atak na naszą odporność w walce z COVID-19." - W zasadzie nie ma innego słowa, nie ma innego określenia, jak właśnie powiedzenie, że mamy do czynienia z aktem terroru – podkreślił.

Szef resortu zdrowia powiedział, że atak na siedzibę sanepidu nastąpił po wylewie hejtu internetowego. W jego ocenie media społecznościowe są opanowane przez środowisko antyszczepionkowców. - Mieliśmy do czynienia z kampanią fejk newsów, z kampanią oszczerstw, kłamstw, które po prostu były puszczane w eter. Ich dementowanie, które zasadzie jest niemożliwe przy takim natłoku informacji, prowadziło absolutnie nie do podjęcia dyskusji, tylko prowadziło do coraz większych oszczerstw, coraz większej eskalacji, również agresji w sieci – powiedział.

Według Niedzielskiego 25 lipca doszło do kolejnego etapu agresji, która przybrała formę przemocy fizycznej skierowanej wobec pracowników punktów szczepień i osób chroniących punkt szczepień w Grodzisku Mazowieckim.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP