Zatrzymania b. urzędników KNF: Ziobro uderza w rząd PO-PSL. Chce odwrócić uwagę?

06.12.2018 20:36

Agenci CBA na polecenie szczecińskiej prokuratury regionalnej zatrzymali w czwartek byłego szefa KNF Andrzeja J. i sześciu podległych mu urzędników. Jak poinformowała Prokuratura Krajowa śledztwo dotyczy nadzoru nad SKOK Wołomin, a zatrzymani usłyszą zarzuty o charakterze urzędniczym. Pojawiają się jednak komentarze, że to próba odwrócenia uwagi od obecnej afery KNF.

Zatrzymania b. urzędników KNF: Ziobro uderza w rząd PO-PSL. Chce odwrócić uwagę? fot. PAP

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Andrzej J. pełnił funkcję przewodniczącego KNF od połowy października 2011 r. do października 2016 r. W lutym 2015 r. warszawski sąd ogłosił upadłość SKOK Wołomin.

- Wiemy ponad wszelką wątpliwość, wedle ustaleń, jakie zostały poczynione, że już w 2013 roku, w październiku, ówczesne kierownictwo KNF dysponowało wystarczającą wiedzą, która w pełni uzasadniała podjęcie działań do przerwania tego przestępczego procederu – mówił w czwartek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Jak dodał, prowadzone w tej sprawie śledztwo ma m.in. odpowiedzieć na pytanie: dlaczego KNF nie reagowało w tej sprawie?

- Być może ktoś im kazał? Być może był jakiś parasol polityczny? – pytał Ziobro i podkreślał, że do nieprawidłowości dochodziło za czasów koalicji PO-PSL: - Oni mówili, że to PiS za to odpowiada. Tylko problem polega na tym, że ta historia działa się wtedy, kiedy całą władzę w państwie, wszystkie instytucje, które odpowiadały za nadzór, za kontrole skarbowe, za działanie policji, służb, prokuratury, wszystko to było w rękach tych, którzy dzisiaj krzyczą, że my niesłusznie prowadzimy to śledztwo .

Tymczasem były premier w rządzie PiS Kazimierz Marcinkiewicz w zatrzymaniach widzi inny cel:

- Moim zdaniem jest to akcja mająca na celu rozmycie afery KNF pod rządami PiS. Wskazanie, że jest to instytucja, w której zawsze działo się coś nieprawidłowego. Tym bardziej, że ze SKOK-iem Wołomin związani są prominentni politycy PiS – powiedział w rozmowie z Money.pl.

- Warto zauważyć, że PiS, a także Lech Kaczyński, gdy był prezydentem, robili wszystko, by SKOK-i nie podlegały nadzorowi KNF i dopiero po rządach Andrzeja J. udało się doprowadzić do podporządkowania SKOK-ów temu nadzorowi – dodał Marcinkiewicz

Gazeta Wyborcza przypomina z kolei, że wśród zatrzymanych urzędników jest też były wiceszef KNF Wojciech Kwaśniak (zgodził się na podanie nazwiska), który został dotkliwie pobity po tym, jak Komisja podjęła działania ws. SKOK Wołomin.

„Gdy w wyniku działań Komisji SKOK Wołomin objęto śledztwem, Wojciech Kwaśniak został ciężko pobity. Wynajęci przez SKOK sprawcy zaatakowali go przed domem. Przez wiele miesięcy leżał potem w szpitalu” – napisano w artykule.

W postępowaniach dotyczących SKOK Wołomin, zarzuty usłyszało dotąd blisko 900 osób. Wobec ponad 300 skierowano akty oskarżenia. Ponad 150 zostało już prawomocnie skazanych.

RadioZET.pl/PAP/Money.pl/Gazeta Wyborcza/JŚ

Oceń