Koniec przesłuchania Czarneckiego. Przekazał śledczym nagrania z KNF-u

Redakcja
19.11.2018 22:52
Afera KNF. Koniec przesłuchania Leszka Czarneckiego w prokuraturze
fot. PAP/Andrzej Grygiel

Po 12 godzinach zakończyło się przesłuchanie miliardera Leszka Czarneckiego w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej w Katowicach. Śledczy mówili, że właściciel Getin Banku przekazał nagrania z jego rozmów m.in. z byłym przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego Markiem Chrzanowskim. Mają być kolejne przesłuchania w sprawie afery KNF.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

W poniedziałek ponad 11 godzin w katowickiej prokuraturze zeznawał biznesmen Leszek Czarnecki, właściciel m.in. Getin Noble Banku. Przesłuchanie zakończyło się ok. 22.30.

O zakończeniu przesłuchania poinformowali na krótkim briefingu prasowym. 

Afera KNF. Czarnecki stawił się w prokuraturze. Nie chcę wchodzić w politykę

- (Leszek Czarnecki) złożył bardzo obszerne zeznania i dołączył nośniki informatyczne oraz urządzenia, które mogą posłużyć do weryfikacji wszystkich tych informacji, które były zawarte w zawiadomieniu pełnomocnika - powiedział Tomasz Tadla z katowickiej prokuratury po zakończeniu przesłuchania.

- Na nośnikach - według świadka - są najważniejsze informacje, które mogą przyczynić się do rozwikłania tej sprawy, ale przede wszystkim są tam nagrane rozmowy tych osób, które są wymienione w zawiadomieniu - dodał.

Zobacz także

Tadla ocenił też, że jest za wcześnie, aby powiedzieć, ile czasu trwają nagrania i jaki jest tam materiał dowodowy.

- Nagrania przekazane przez świadka dotyczą zarówno dźwięku, jak i obrazu. Żeby zweryfikować te informacje potrzebne będą specjalistyczne badania i czynności z udziałem biegłych - wskazał prokurator.

Prokurator nie ujawnił kolejnych planowanych czynności, które zamierza podjąć prokuratura w tej sprawie uzasadniając decyzję wczesnym etapem śledztwa.

Po wyjściu z prokuratury Czarnecki krótko powiedział tylko, że przesłuchanie przebiegło sprawnie i nie może komentować treści rozmowy ze śledczymi.

Afera KNF

"Gazeta Wyborcza" napisała w ostatni wtorek, że w marcu 2018 roku ówczesny przewodniczący KNF Marek Chrzanowski miał zaoferować Czarneckiemu przychylność dla Getin Noble Banku w zamian za około 40 mln zł - miało to być wynagrodzenie dla wskazanego przez szefa KNF prawnika. Leszek Czarnecki nagrał tę ofertę i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Czarnecki pojawił się w prokuraturze po godz. 10.30, towarzyszył mu jego pełnomocnik mec. Roman Giertych, który w sobotę zapowiedział, że w poniedziałek dostarczy śledczym kolejne inne nagranie - rozmowy Czarneckiego z Chrzanowskim i innymi przedstawicielami KNF, zarejestrowanej w lipcu.

Po artykule w "GW" Chrzanowski złożył dymisję, a premier ją przyjął. O wszczęciu śledztwa poinformował we wtorek prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Jako wstępną kwalifikację prawną przyjęto z art. 231 par. 2 Kodeksu karnego - przekroczenie przez funkcjonariusza publicznego uprawnień celem osiągnięcia korzyści majątkowej przez osobę trzecią. Śledztwo prowadzi śląski wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej.

Zobacz także

Według "GW" z nagrania, którego stenogram Czarnecki przekazał prokuraturze wraz z zawiadomieniem o przestępstwie, wynika, że Chrzanowski miał proponować mu następujące przysługi: usunięcie z KNF Zdzisława Sokala - przedstawiciela prezydenta w Komisji i szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego - bo jest on zwolennikiem przejęcia banków Czarneckiego (Getin Noble Banku i Idea Banku) przez państwo; złagodzenie skutków finansowych zwiększenia tzw. stopy podwyższonego ryzyka (kosztowało to bank ok. 1 mld zł) oraz życzliwe podejście KNF i NBP do planów restrukturyzacji banków Czarneckiego.

Według mec. Giertycha pierwsze złożone w prokuraturze zawiadomienie, z 7 listopada, dotyczy korupcyjnej propozycji, złożonej przez szefa KNF Czarneckiemu, natomiast w drugim, z 13 listopada jest mowa o nadużyciu uprawnień oraz możliwości "istnienia zorganizowanej grupy przestępczej, której celem było doprowadzenie do przejęcia banku Leszka Czarneckiego".

RadioZET.pl/PAP/PTD