Zamknij

Nowy wątek afery KNF. Prawnik od byłego szefa KNF w banku Solorza

Redakcja
14.11.2018 20:57
Afera KNF. Prawnik Grzegorz Kowalczyk jest w radzie nadzorczej Plus Banku
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Prawnik Grzegorz Kowalczyk, który był wymieniany podczas rozmowy byłego szefa Komisji Nadzoru Finansowego Marka Chrzanowskiego z miliarderem Leszkiem Czarneckim, znalazł się w radzie nadzorczej Plus Banku, należącego do Zbigniewa Solorza. Na stanowisko rekomendował go sam zdymisjonowany we wtorek Chrzanowski.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Jak podała "Gazeta Wyborcza", Kowalczyk został powołany w skład rady nadzorczej Plus Banku w lipcu tego roku. Z informacji przekazanych przez rzecznika prasowego Polsatu (właścicielem tej telewizji, jak i banku jest Zygmunt Solorz) Tomasza Matwiejczuka wynika że, prawnik został osobiście rekomendowany przez dotychczasowego szefa KNF Marka Chrzanowskiego. 

- Nie wnikaliśmy w to, jakie ten pan ma kompetencje. Sprawdziliśmy, że w 2017 roku krótko był w radzie Giełdy, a wcześniej pracował w radzie nadzorczej zakładów cukierniczych Miś. Uznaliśmy, że jeśli szef KNF kogoś takiego rekomenduje, to wystarczy - powiedziała anonimowa osoba z najbliższego kręgu Solorza, którą cytuje "Wyborcza".

Zobacz także

- Plus jest małym, skromnym bankiem, nie lubi rozgłosu i nie chce problemów. Na początku 2018 roku KNF zaczął mieć liczne zastrzeżenia do działań naszego zarządu. Spotkaliśmy się z Komisją i powiedzieliśmy wprost: zmienimy skład zarządu i umieścimy tam osobę od was, żebyście mieli bieżącą kontrolę - dodał rozmówca gazety.

Według "Wyborczej", Kowalczyk rozpoczął pracę w radzie nadzorczej Plus Banku od września i pobiera pensję 4 tys. zł miesięcznie, jak pozostali członkowie rady.

Nie wiadomo, czy rekomendacja Kowalczyka przez szefa KNF pojawiła się przed 28 marca 2018 roku, kiedy doszło do spotkania Marka Chrzanowskiego z miliarderem Leszkiem Czarneckim. 

We wtorek "Gazeta Wyborcza" napisała, że według właściciela Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego, szef KNF Marek Chrzanowski miał zaoferować przychylność dla tego banku w zamian za około 40 mln zł. Czarnecki nagrał tę ofertę i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa KNF.

Zobacz także

Według "GW" z nagrania, którego stenogram Czarnecki - właściciel Getin Noble Bank i Idea Bank - przekazał prokuraturze wraz z zawiadomieniem o przestępstwie, wynika, że Chrzanowski miał proponować mu następujące przysługi: usunięcie z KNF Zdzisława Sokala – przedstawiciela prezydenta w Komisji i szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego – bo jest on zwolennikiem przejęcia banków Czarneckiego przez państwo; złagodzenie skutków finansowych zwiększenia tzw. stopy podwyższonego ryzyka (kosztowało to bank ok. 1 mld zł) oraz życzliwe podejście KNF i NBP do planów restrukturyzacji banków Czarneckiego.

Bankier miałby zatrudnić w zamian za to wskazanego przez Chrzanowskiego prawnika, którego sugerowane wynagrodzenie, jak opisywała gazeta "powiązane z wynikiem banku" – miałoby wynosić 1 proc. wartości Getin Noble Banku, czyli ok. 40 mln zł.

Chrzanowski we wtorek złożył dymisję, a premier tę dymisję przyjął. Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro poinformował, że polecił wszcząć śledztwo ws. podejrzenia popełnienia przestępstwa przez szefa KNF.

Zobacz także

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/PAP/PTD