Wstrzymano przesłuchanie byłego szefa KNF. "Podejrzany składa obszerne wyjaśnienia"

Redakcja
27.11.2018 23:23
Afera KNF. Wstrzymano przesłuchanie byłego szefa KNF Marka Ch.
fot. PAP/Andrzej Grygiel

W środę wieczorem zostało przerwane przesłuchanie byłego szefa Komisji Nadzoru Finansowego Marka Ch. Miały mu zostać postawione zarzuty korupcyjne oraz przekroczenia uprawnień. Zdaniem śledczych Ch. składa "obszerne wyjaśnienia".

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Marek Ch. został zatrzymany we wtorek rano w Warszawie przez CBA, a następnie przewieziony do prokuratury w Katowicach. Jego środowe przesłuchanie trwało ponad 9 godzin.

Jak późnym wieczorem powiedział dziennikarzom prok. Tomasz Tadla z katowickiej delegatury Prokuratury Krajowej, czynności z udziałem podejrzanego nie zostały zakończone - przesłuchanie zostało przerwane ze względu na późną porę; najbliższą noc podejrzany spędzi w policyjnej izbie zatrzymań.

- Musimy podejrzanemu okazać jeszcze ogromną ilość dokumentów, dowodów, które w sprawie są zabezpieczone i to wszystko będzie wykonywane jutro – powiedział Tadla.

Zobacz także

Ocenił, że przesłuchiwanie przebiegało sprawnie i w środę powinno się zakończyć. Od czasu zatrzymania prokuratura ma 48 godzin na wykonanie czynności z podejrzanym.

Według nieoficjalnych informacji ze śledztwa, były szef KNF usłyszał we wtorek zarzut przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści osobistej i majątkowej przez inną osobę. Prokuratura nie chce tego oficjalnie potwierdzić, nie ujawnia też, czy Ch. przyznał się do winy, argumentując, że przekazywanie tych informacji mogłyby zaszkodzić postępowaniu.

- Na tym etapie nie mogę przybliżyć szczegółów związanych z tym, jak jest skonstruowany zarzut oraz oczywiście tego, czy podejrzany przyznał się do jego popełnienia (...) Podejrzany składa wyjaśnienia, one są bardzo obszerne, w tej chwili to jest 35 stron wyjaśnień – dodał Tadla.

Zobacz także

Afera KNF

"Gazeta Wyborcza" napisała 13 listopada, że w marcu 2018 roku ówczesny przewodniczący KNF zaoferował właścicielowi m.in. Getin Noble Banku Leszkowi Czarneckiemu przychylność dla Getin Noble Banku w zamian za około 40 mln zł - miało to być wynagrodzenie dla wskazanego przez szefa KNF prawnika.

Czarnecki nagrał rozmowę, jednak w nagraniu nie znalazła się wypowiedź Ch. o tej kwocie. Według biznesmena, Ch. miał mu pokazać kartkę, na której zapisał 1 proc., co według "Wyborczej" miało stanowić część wartości Getin Noble Banku "powiązaną z wynikiem banku".

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD