Poseł PiS miał okradać Polski Czerwony Krzyż. Grozi mu 20 lat więzienia
Były poseł PiS i szef wrocławskich struktur partii Jarosława Kaczyńskiego miał okradać Polski Czerwony Krzyż – dowiedziała się „Gazeta Wrocławska”. Usłyszał prokuratorskie zarzuty. Może grozić mu nawet 20 lat więzienia!
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Afera z PCK zatacza coraz szersze kręgi. Cień podejrzenia padał na b. ministrów w rządzie PiS, Beatę Kempę i Annę Zalewską. Dziś w innym wątku sprawy pojawiły się oficjalne zarzuty.
Jak pisze „Gazeta Wrocławska” zarzut okradania PCK usłyszał Piotr B., poseł PiS z Wrocławia i b. wiceszef dolnośląskiego oddziału PCK. Ubrania z kontenerów z Czerwonym Krzyżem skupowała hurtownia, a pieniądze z transakcji miały kończyć swój bieg na kontach osób powiązanych z kierownictwem dolnośląskiego PiS.
Zalewska pozywa Schetynę. Chodzi o aferę PCKZysk B. z nielegalnego biznesu miał wynieść 120 tys. zł. Do handlu kradzionymi ubraniami miało dochodzić w latach 2013 – 2015. Poseł usłyszał cztery zarzuty, poza kradzieżą również paserstwa (przyjął 7 tys. zł, które pochodziły z przestępstwa).
B. miał nie przyznać się do winy, odmówił składania wyjaśnień. Z kolei wrocławska „Wyborcza” podała, że zarzuty w tej sprawie były już gotowe od kilku miesięcy, jednak na „przeszkodzie” stanęły kolejne wybory. Główny zainteresowany zrezygnował z członkostwa w partii, gdy na jaw wyszły praktyki wyprowadzania środków z PCK.
Poseł PiS Piotr Babiarz odchodzi z partii. Powodem afera w PCKRównie kontrowersyjny jest inny wątek w aferze PCK. Za „mózg” operacji wyprowadzania pieniędzy z PCK uchodził Jerzy G., b. wojewódzki radny PiS, współpracownik b. minister edukacji Anny Zalewskiej.
Na okradaniu Czerwonego Krzyża organizacja miała stracić co najmniej 1,1 miliona złotych.
RadioZET.pl/Wyborcza.pl/Gazeta Wrocławska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET