Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Jest wyrok w sprawie wykorzystywania seksualnego żony byłego szefa Amber Gold

12.03.2019 14:52
xxx wiadomosci

Na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata skazał we wtorek Sąd Rejonowy Łódź-Widzew 43-letniego Tomasza R., byłego funkcjonariusza Służby Więziennej oskarżonego o niedopełnienie obowiązków i seksualne wykorzystanie stosunku zależności. Wyrok nie jest prawomocny.

Jest wyrok w sprawie wykorzystywania seksualnego żony byłego szefa Amber Gold fot. LUKASZ SZE/LAG/REPORTER/East News

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Ofiarą funkcjonariusza była Katarzyna P., żona byłego prezesa Amber Gold.

Tomasz R. został ukarany również grzywną 5 tysięcy złotych oraz zakazem zajmowania stanowisk w służbie więziennej przez okres 5 lat. Oskarżony na sali sądowej przyznał się do winy i dobrowolnie poddał się karze.

Śledztwo w sprawie wykorzystywania seksualnego

Uzasadnienie wyroku było niejawne. Rozprawa, która rozpoczęła i zakończyła się we wtorek, toczyła się przy drzwiach zamkniętych. Na sali sądowej była obecna Katarzyna P. dowieziona do sądu z Grudziądza, gdzie przebywa w areszcie.

Śledztwo ws. przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy służby więziennej z Zakładu Karnego nr 1 w Łodzi prowadziła Prokuratura Rejonowa Łódź-Widzew. Wykazało ono, że były już wychowawca ZK nr 1 od lutego do listopada 2014 r. dopuścił się na szkodę Katarzyny P., żony byłego prezesa Amber Gold, czynności o charakterze seksualnym, wykorzystując przy tym istniejący stosunek zależności. W konsekwencji kobieta zaszła w ciążę i w innej już placówce penitencjarnej urodziła syna.

Zdaniem śledczych funkcjonariusz nie dopełnił swoich obowiązków, działając nie tylko na szkodę osadzonej, ale także interesu publicznego, przez niezapewnienie właściwego wykonywania środka zapobiegawczego i podważenie autorytetu Służby Więziennej.

Katarzyna P. przebywała w łódzkim areszcie od kwietnia 2013 r. W marcu 2015 r. poinformowała szefostwo, że jest w ciąży. W związku z tym wszczęto śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy służby więziennej z ZK nr 1 w Łodzi. Kobieta została przesłuchana.

Pierwotnie zaprzeczała, aby była ofiarą seksualnego wykorzystania i odmawiała ujawnienia, kto może być ojcem dziecka, które zostało poczęte podczas jej pobytu w ZK nr 1 w Łodzi w związku z jej tymczasowym aresztowaniem na potrzeby śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi. Po zebraniu materiału dowodowego prokuratura zadecydowała o umorzeniu śledztwa.

W kwietniu 2015 r. Katarzyna P. trafiła do Zakładu Karnego w Grudziądzu, gdzie urodziła dziecko. Wtedy zażalenie na postanowienie łódzkiej prokuratury złożyła pełnomocnik P., wskazując, że ojcem dziecka może być konkretny funkcjonariusz służby więziennej z ZK nr 1 w Łodzi. Mężczyznę miała wskazać Katarzyna P., która jednocześnie wytoczyła mu proces cywilny o ustalenie ojcostwa. Sąd w Gdańsku, który rozpatrywał zażalenie, zadecydował, że śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy służby więziennej z ZK nr 1 w Łodzi ma się toczyć dalej.

Ponownie przesłuchano Katarzynę P. Podała wówczas, że oskarżony wykorzystał jej zły stan psychiczny, będący konsekwencją izolacji, oraz stosunek zależności wynikający z zajmowanego stanowiska wychowawcy placówki penitencjarnej, w której była osadzona. Utrzymywała, że w rozmowie z nią oskarżony wielokrotnie podkreślał, że od jego stanowiska uzależnionych jest szereg kwestii związanych z jej pobytem w zakładzie karnym.

Mężczyzna usłyszał zarzuty

Ojcostwo oskarżonego znalazło potwierdzenie w przeprowadzonych na zlecenie prokuratury badaniach genetycznych.

Mężczyzna usłyszał zarzuty. Wówczas nie przyznał się do zarzutu i odmówił złożenia wyjaśnień. Został dyscyplinarnie zwolniony z pracy.

Amber Gold – firma powstała na początku 2009 r. – miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. 13 sierpnia 2012 r. ogłosiła likwidację. Tysiącom klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Według śledczych szef firmy Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Proces Marcina P. i jego żony trwa od marca 2016 roku przed gdańskim sądem okręgowym.

RadioZET/PAP/JZ

Oceń