Sopocki Klub Tenisowy miał pozyskać milion złotych na spłatę długów od firmy pojawiającej się w reprywatyzacji warszawskiej — prezydent Sopotu składa doniesienie w tej sprawie

Redakcja
07.03.2018 06:39
Sopocki Klub Tenisowy
fot. Street View

Sopocki Klub Tenisowy pozyskał milion złotych na spłatę długów od firmy, której nazwa pojawia się w aferze reprywatyzacyjnej? Prokuratura ma doniesienie w tej sprawie.

Jak ustaliło Radio ZET, w prokuraturze jest doniesienie, w którym prezydent Sopotu zarzuca władzom Sopockiego Klubu Tenisowego, że chcą wejść w użytkowanie wieczyste działki, korzystając z pieniędzy firmy z zagranicznym — najprawdopodobniej rosyjskim — kapitałem. Na działce przy ulicy Ceynowy znajdują się słynne sopockie korty tenisowe.

Warszawska afera, sopockie długi

Prezydent Sopotu w rozmowie z Radiem ZET twierdzi, że ma uzasadnione podejrzenia, że Sopocki Klub Tenisowy pozyskał prawie milion złotych na spłatę swoich długów od firmy, której nazwa pojawia się w warszawskiej aferze reprywatyzacyjnej. Karnowski uważa, że klub dostał pieniądze od osób powiązanych z rosyjskimi biznesmenami, którzy chcą zainwestować w sopockie korty.

— Klub SKT pożyczał pieniądze od tych samych firm, które zajmowały się reprywatyzacją w Warszawie i były to firmy o kapitale rosyjskim. Kapitale, który nie był chyba zbyt prawy i prawomyślny — mówi Radiu ZET prezydent Sopotu. Władze Sopockiego Klubu Tenisowego chcą spłacić długi, by wpisać się do ksiąg hipotecznych i wejść w użytkowanie wieczyste kortów. Na ich terenie planują między innymi zbudować hotel.

Kiedyś byli sponsorami, dziś już nie

Reprezentująca Sopocki Klub Tenisowy była minister sportu Elżbieta Jakubiak zarzuca Karnowskiemu kłamstwo. Jak wyjaśnia, wymieniana przez prezydenta firma faktycznie miała kiedyś sponsorować klub, ale dziś nie ma on wobec niej żadnych zobowiązań.

— SKT ma donatora i nie jest nim sugerowany przez prezydenta podmiot gospodarczy. To próba wywołania sensacji — mówi Radiu ZET Elżbieta Jakubiak. Pieniądze na wyjście z upadłości miał bowiem przekazać jeden z członków klubu.

Zawiadomienie prezydenta Sopotu w tej sprawie prokuratura włączyła do innego śledztwa dotyczącego Sopockiego Klubu Tenisowego.

— W zakresie tego wątku pozyskano dokumenty oraz przesłuchiwano świadków. Czynności z udziałem świadków są kontynuowane — potwierdziła Radiu ZET prokurator Grażyna Wawryniuk.

RadioZET/maal