TVP ujawnia kolejne taśmy z politykami PO. ''Zamknij cztery szpitale i przyjdź po 200 baniek''

Dominik Gołdyn
17.10.2018 22:20
TVP ujawnia kolejne taśmy z politykami PO. ''Zamknij cztery szpitale i przyjdź po 200 baniek''
fot. ADAM GUZ/REPORTER

Zamknij cztery i przyjdź po 200 baniek, a nie po miliard - mówią politycy PO na nagraniach z restauracji Sowa&Przyjaciele opublikowanych w środę przez portal tvp.info i TVP3 Szczecin.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Jak czytamy na stronie portalu, na nagraniach słychać, jak ówczesna wicepremier i minister infrastruktury i rozwoju Elżbieta Bieńkowska rozmawia z marszałkiem województwa zachodniopomorskiego Olgierdem Geblewiczem o Jacku Rostowskim, ministrze finansów w rządzie PO-PSL. Z ust rozmówców padają niepochlebne opinie dotyczące Rostowskiego.

Z kolei Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia w rządzie Donalda Tuska, dyskutuje z ówczesnym sekretarzem stanu w ministerstwie środowiska Stanisławem Gawłowskim i z Geblewiczem o pieniądzach, które resort zdrowia miałby przekazać szpitalom.

TVP publikuje nowe taśmy 

Arłukowicz mówi w nagraniu m.in. "Nie chcę przegadać całego wieczoru o szpitalach, bo też chcę odsapnąć. Ty pewnie też. Ale powiem ci tylko jedno. To co wyprawiają te chłopaki przekracza wszelkie granice rozsądku. Przychodzi do mnie Sowa (Marek, marszałek województwa małopolskiego – przyp. red.) i mówi: miliard dla szpitala. Mówię: chłopie, ku**a, masz tych szpitalu co drugą ulicę. Zamknij cztery i przyjdź po 200 baniek, a nie po miliard". Geblewicz wspomniał, że chce tylko 20 mln na szpital. "Gdybym miał je w budżecie zdrowia, to ty byś miał już rok temu załatwione" – odpowiedział Arłukowicz.

Zobacz także

- Problem polega na tym, że blokuje to. Bo co powiedział Donald (Tusk – przyp. red.)? Powiedział, jeżeli Elka (Bieńkowska – przyp. red.) ma to w rezerwie i powie ok, to będzie ok – powiedział Geblewicz.

- Czemu to blokuje? To ci powiem czemu to blokuje – powiedział Arłukowicz. - Ja też ci powiem dlaczego – powiedział z kolei Stanisław Gawłowski. - Bo mu brakuje 20 – kontynuował Arłukowicz.

- Wiesz jaki jest PKB? Jaki jest wzrost? A wiesz jaki był w budżecie zaprojektowany? Wiesz, że się właśnie ku**a rozjeżdża budżet? – powiedział Gawłowski. Geblewicz odparł: "Wiem, że się rozjeżdża, ale dlatego też. Słuchaj..."

- Wiesz ile mi brakuje na świadczenia medyczne? Dwóch miliardów – powiedział później Arłukowicz.

Afera taśmowa 

Afera taśmowa dotyczyła nagrywania od lipca 2013 r. do czerwca 2014 r. w warszawskich restauracjach osób z kręgów polityki, biznesu oraz funkcjonariuszy publicznych. Nagrano m.in. ówczesnych szefów: MSW - Bartłomieja Sienkiewicza, MSZ - Radosława Sikorskiego, resortu infrastruktury i rozwoju - Elżbietę Bieńkowską, prezesa NBP Marka Belkę i szefa CBA Pawła Wojtunika.

Ujawnione w tygodniku "Wprost" taśmy wywołały w 2014 r. kryzys w rządzie Donalda Tuska.

Taśmy Morawieckiego 

Na początku października portal Onet opublikował fragmenty rozmowy Morawieckiego m.in. z prezesem PKO BP Zbigniewem Jagiełłą oraz Krzysztofem Kilianem (prezesem PGE) i Bogusławą Matuszewską (zastępczynią Kiliana), w której pojawia się m.in. kwestia zatrudnienia byłego ministra skarbu w rządzie PO-PSL Aleksandra Grada. 

W poniedziałek portal Onet.pl opublikował treść nagrania podsłuchanej rozmowy z 2013 r. z restauracji "Sowa i Przyjaciele". Według portalu Morawiecki, ówczesny prezes BZ WBK, uznał dramatyczny wypadek Roberta Kubicy "za zdarzenie pozytywne z punktu widzenia swojego banku". Gdyby bowiem – jak tłumaczy Onet - do wypadku nie doszło, bank prawdopodobnie musiałby zostać sponsorem kierowcy. - Na szczęście złamał rękę, raz, drugi (…) Ja nie chcę, k...a, co roku pięć dych płacić – cytuje portal słowa obecnego premiera.

RadioZET.pl/PAP/DG