Rafał Trzaskowski o seks taśmie: To jest dosyć zabawne, bo nigdy nie byłem w Karpaczu

Dominik Gołdyn
07.10.2018 15:25
Rafał Trzaskowski
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Jestem narciarzem, a jeden, jedyny ośrodek narciarki, w którym nigdy nie byłem, to Karpacz – powiedział w niedzielę Rafał Trzaskowski (PO). Odniósł się w ten sposób do wpisu na Twitterze Marka Falenty, który twierdzi, iż słyszał o istnieniu taśmy kompromitującej m.in. Trzaskowskiego.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Marek Falenta, biznesmen skazany na 2,5 roku więzienia w związku z tzw. aferą podsłuchową napisał w piątek na Twitterze, że słyszał o istnieniu "dobrej sex taśmy z Western City w Karpaczu z kowbojami Rafałem Trzaskowskim oraz Grzegorzem Schetyną". Pytał, czy to też puści portal Onet.pl. "Podobno słaba jakość, bo wszędzie biały pył się unosił" - pisał Falenta.

- To jest dosyć zabawne, bo ja jestem narciarzem i na studiach jeździłem na nartach. We wszystkich ośrodkach górskich w Polsce się ścigałem w zawodach i jakoś jeden, jedyny ośrodek, w którym nigdy w życiu nie byłem przez ostatnie 46 lat, to jest właśnie Karpacz - powiedział Trzaskowski dziennikarzom po zakończeniu niedzielnej konwencji Koalicji Obywatelskiej.

O tym, że nie ma taśmy, o której pisał Falenta, przekonany jest także szef PO Grzegorz Schetyna. - To jest tak samo prawdopodobne jak to, że byłem w Karpaczu na pokazach rodeo z prezesem Kaczyńskim – ironizował polityk w sobotę w Bydgoszczy. 

Kim jest Marek Falenta? 

Marek Falenta został skazany w 2016 roku przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 2,5 roku więzienia. Biznesmen został ukarany w związku z tzw. aferą podsłuchową. Kelner Konrad Lassota i Krzysztof Rybka zostali skazani na 10 miesięcy w zawieszeniu i grzywny. Sąd odstąpił od ukarania kelnera Łukasza N. - nakazując mu zapłatę 50 tys. zł na cel społeczny.

Wyrok uprawomocnił się w grudniu 2017 roku. Obrońcy Falenty złożyli kasację do Sądu Najwyższego.

RadioZET.pl/PAP/DG