Pawłowicz pisze o ''porno-taśmie'' ze Schetyną i Trzaskowskim. ''Powinni odejść z polskiej polityki''

Dominik Gołdyn
06.10.2018 21:05
Krystyna Pawłowicz
fot. Grzegorz Banaszak/REPORTER

Krystyna Pawłowicz w mediach społecznościowych odniosła się do nagrań, o których w piątek na Twitterze napisał Marek Falenta. Biznesmen skazany na 2,5 roku więzienia w związku z tzw. aferą podsłuchową twierdzi, że słyszał o istnieniu seks taśmy z Rafałem Trzaskowskim oraz Grzegorzem Schetyną. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

"Jeśli to, co jest na porno-taśmie o G. Schetynie i R. Trzaskowskim jest prawdą, to chociaż tej taśmy nie ma, to obaj natychmiast powinni odejść z polskiej polityki... Natychmiast, jeszcze dziś wieczór!" – napisała na Twitterze Krystyna Pawłowicz. 

Marek Falenta, biznesmen skazany na 2,5 roku więzienia w związku z tzw. aferą podsłuchową napisał w piątek na Twitterze, że słyszał o istnieniu "dobrej sex taśmy z Western City w Karpaczu z kowbojami Rafałem Trzaskowskim oraz Grzegorzem Schetyną". Pytał czy to też puści portal Onet.pl. "Podobno słaba jakość, bo wszędzie biały pył się unosił" - pisał Falenta. Pierwsze o sprawie poinformowało TVP Info.

Seks taśma z politykami PO

Lider PO Grzegorz Schetyna powiedział w sobotę, że nie ma taśmy z Karpacza, która miałaby kompromitować jego i Rafała Trzaskowskiego, o której pisał biznesmen Marek Falenta. - To jest tak samo prawdopodobne jak to, że byłem w Karpaczu na pokazach rodeo z prezesem Kaczyńskim - stwierdził.

- Wpisy Falenty są absurdalne, tak jak wiele rzeczy, o których mówił i pisał Falenta. To raczej nerwowa obrona przed konsekwencjami ujawnienia kompromitujących taśm z premierem Morawieckim. Jest czego słuchać i Polacy wyciągną wnioski z tego, co usłyszeli - powiedział Schetyna w sobotę dziennikarzom w Bydgoszczy.

RadioZET.pl/PAP/Twitter/DG