Autobus wjechał na minę. Zginęło 11 osób, w większości kobiety i dzieci

Mateusz Albin
31.07.2018 10:53
Autobus
fot. Wikimedia Commons

Co najmniej 11 osób zginęło, a 31 odniosło obrażenia we wtorek, gdy autobus wjechał na minę na zachodzie Afganistanu – poinformowała policja w prowincji Farah. Wszystkie ofiary to cywile, w większości kobiety i dzieci.

– Była to mina podłożona przez talibów, którzy chcieli uderzyć w siły bezpieczeństwa. Ale trafiło na autobus z pasażerami – powiedział w rozmowie z AFP rzecznik policji w prowincji Farah, Muhibullah Muhib.

Jak poinformował rzecznik gubernatora prowincji Mohammad Naser Mehri, do incydentu doszło we wtorek nad ranem czasu lokalnego.

– Autobus realizował połączenie z Heratu (na północnym zachodzie) do Kabulu (na wschodzie), gdy wjechał na minę ukrytą na drodze – mówił rzecznik.

AFP pisze, że wspierani przez Teheran talibowie zacieśniali kontrolę nad zachodnią prowincją Farah, która graniczy z Iranem, a wiosną tego roku ponownie przeprowadzili próbę zdobycia stolicy regionu – miasta o tej samej nazwie. W maju ofensywa została jednak odparta przez siły afgańskie i amerykańskie.

Według kabulskiego ośrodka analitycznego Afghanistan Analysts Network w 2017 roku talibowie trzykrotnie próbowali przejąć kontrolę nad miastem Farah. Walki w Afganistanie nasiliły się, odkąd prezydent USA Donald Trump przedstawił w sierpniu 2017 roku bardziej agresywną strategię; dowodzone przez USA wojska przeprowadzają więcej ataków lotniczych, a talibowie odpowiadają zamachami bombowymi, zasadzkami i atakami na afgańskie siły bezpieczeństwa.

RadioZET.pl/pap/maal