Rzeka porwała bus i wóz strażacki z pięcioosobową rodziną i strażakami

27.06.2020 13:14
Zintegrowana Służba Ratownicza
fot. Zintegrowana Służba Ratownicza

Po ulewach sytuacja powodziowa na Podkarpaciu jest poważna. Groźnie było zwłaszcza w nocy z piątku na sobotę. W Kańczudze w powiecie przeworskim wezbrana rzeka porwała wóz strażacki i busa. W wozie była ewakuowana pięcioosobowa rodzina i dwóch strażaków. Kolejna osoba była w porwanym przez wodę busie. Wszystkich udało się uratować.

Ulewy na Podkarpaciu doprowadziły do ogromnych zniszczeń. Zalane są domy, szkoły, budynki gospodarcze, w miejscowości Manasterz zarwany jest most, a Hadle Szklarskie są odcięte od świata po tym, jak woda dosłownie zerwała nawierzchnię drogi wojewódzkiej.

Niebezpiecznie w nocy z piątku na sobotę było m.in. w powiecie przeworskim. W miejscowości Kańczuga doszło do tzw. powodzi błyskawicznej. Około godziny 1 w nocy ratownicy zauważyli wóz strażacki porwany przez rzekę. Za wozem strażackim jechał jeszcze bus, który też utracił przyczepność i został porwany przez wodę.

- Zwodowaliśmy łódź ratowniczą Wodnego Pogotowia Ratunkowego i podpłynęliśmy do wozu straży pożarnej– relacjonował w sobotę Dawid Burzacki, dowódca zespołu ratowniczego. W zatopionym wozie było dwóch strażaków i pięcioosobowa rodzina, która wcześniej została ewakuowana przez strażaków z zalanego domu. Wśród nich troje dzieci, z których najmłodsze miało 6 lat.

Wszystkich udało się bezpiecznie wydostać na brzeg, również osobę uwięzioną w tonącym busie. „Łącznie z dwóch aut ratownicy wydobyli 8 osób, w tym trójkę dzieci i dwóch strażaków OSP" - podała Zintegrowana Służba Ratownicza, podkreślając, że "ratownicy Zintegrowanej Służby Ratowniczej i Wodnego Pogotowia Ratunkowego to ochotnicy.

Podkarpacie po nawałnicy

Przypomnijmy, że w związku z sytuacją powodziową na Podkarpaciu w nocy z piątku na sobotę w Rzeszowie zebrał się sztab kryzysowy z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego. W sobotę skutki ulew usuwa ponad 1,2 tys. strażaków.

Najtrudniejsza sytuacja jest w powiatach: rzeszowskim, łańcuckim, przeworskim i przemyskim. - Na terenie tych powiatów ewakuowaliśmy 123 osoby, których domy zostały zalane i całkowicie odcięte od świata. W trzech przypadkach do ewakuacji niezbędne były śmigłowce. Skorzystaliśmy ze śmigłowców Straży Granicznej i LPR. Na szczęście nikomu nic się nie stało, nikt nie został ranny – poinformował w sobotę przed południem rzecznik podkarpackich strażaków bryg. Marcin Betleja.

Straty są jednak potężne. Tam, gdzie woda już ustąpiła widać ogromne zniszczenia. Łącznie zanotowano ponad 400 interwencji strażaków. Niestety pogoda nie będzie w najbliższych godzinach sprzyjać mieszkańcom województwa. Na Podkarpaciu obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia przed burzami z gradem i ulewami.

RadioZET.pl/PAP/Zintegrowana Służba Ratownicza