Zamknij

Nieprawidłowości akcji w Wielkiej Śnieżnej? Jest zawiadomienie do prokuratury

26.08.2019 21:24
Nieprawidłowości akcji w Wielkiej Śnieżnej? Jest zawiadomienie do prokuratury
fot. TOPR/East News

Do Prokuratury Rejonowej w Zakopanem w poniedziałek wpłynęło zawiadomienie w sprawie nieprawidłowości w prowadzeniu przez TOPR akcji ratowniczej w Jaskini Wielkiej Śnieżnej.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

- Faktycznie takie zawiadomienie wpłynęło. Chodzi o ewentualne nieudzielenie pomocy osobom, które znalazły się w bezpośrednim zagrożeniu życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, to jest czyn z artykułu 162 paragraf 1 Kodeksu Karnego – powiedziała PAP szefowa prokuratury Barbara Bogdanowicz.

Zobacz także

Prokurator wyjaśniła, że wobec każdego zawiadomienia, które wpływa do prokuratury musi być przeprowadzone postępowanie sprawdzające. Zawiadomienie wpłynęło od osoby prywatnej.

- Musimy sprawdzić, czy okoliczności wskazane w zawiadomieniu wypełniają znamiona przestępstwa – dodała.

Akcja ratownicza w jaskini Wielkiej Śnieżnej

Prokurator rejonowa wystąpiła już do prokuratora okręgowego z wnioskiem o przeniesienie tej sprawy do innej jednostki, z uwagi na fakt współpracy zakopiańskiej prokuratury z TOPR, chociażby przy śledztwach związanych z innymi wypadkami w górach.

Zobacz także

- Nie możemy być narażeni na zarzut braku obiektywizmu w tym przypadku - powiedziała PAP szefowa zakopiańskiej prokuratury Barbara Bogdanowicz.

Od ubiegłej soboty w Jaskini Wielkiej Śnieżnej trwała akcja poszukiwawcza dwóch grotołazów. Członkowie jednego z wrocławskich speleoklubów podczas eksploracji nieznanych dotąd korytarzy tej największej i najgłębszej tatrzańskiej jaskini w tzw. Przemkowych Partiach zostali odcięci przez wodę, która zalała część korytarza. Czwórka ich towarzyszy zdołała wyjść z jaskini i zawiadomiła ratowników TOPR.

Zobacz także

Według ustaleń ratowników, w momencie, kiedy grotołazi penetrowali ten zakamarek jaskini, nastąpił gwałtowny przybór wody, który odciął im możliwość ucieczki. Przypuszczają oni, że na skutek podniesienia się poziomu wody, mógł też nastąpić skok ciśnienia.

Zobacz także

W czwartek w nocy ratownicy dotarli do miejsca, w którym znajdują się ciała poszukiwanych grotołazów.

O wpłynięciu zawiadomienia, jako pierwsza poinformowała Wirtualna Polska.

 

RadioZET.pl/PAP/Wirtualna Polska