Ambasador USA w Polsce: z braku porozumienia między nami korzystają tylko nasi przeciwnicy [WIDEO]

Redakcja
16.02.2018 08:28
Jones
fot. Paweł Wiśniewski/East News

— Stany Zjednoczone doskonale rozumieją, że Polska dąży do obrony dobrego imienia. Sformułowania takie jak „polskie obozy zagłady” są niewłaściwe i krzywdzące, jednak należy je zwalczać sposobami, które chronią podstawowe wartości takie jak wolność słowa — powiedział ambasador USA w Polsce Paul Jones.

W nagraniu w języku polskim ambasador odniósł się do noweli ustawy o IPN, która wejdzie w życie 1 marca. Wywołała ona krytykę m.in. ze strony Izraela, USA i Ukrainy. Rozczarowanie decyzją prezydenta Andrzeja Dudy o jej podpisaniu wyraził w ubiegłym tygodniu sekretarz stanu USA, Rex Tillerson.

„Historia, często niełatwa, jest częścią nas”

— Stany Zjednoczone wspierały odzyskanie przez Polskę niepodległości i niezależności sto lat temu i z dumą wspieramy Polskę dziś — oświadczył Jones. Jak zaznaczył, „historia, często niełatwa, jest częścią nas”, a „Polska ma za sobą wiele trudnych i dramatycznych historycznych momentów, przeszła przez okresy wielkiej próby”.

Zobacz także

— My, Amerykanie, też mamy w historii swojego narodu niełatwe okresy i też czasem trudno nam o nich otwarcie rozmawiać, mierzymy się z tym trudnym zadaniem przez rozmowę i wymianę poglądów — powiedział ambasador.

— Jesteśmy przyjaciółmi i sojusznikami, z braku porozumienia między nami — najbliższymi sojusznikami i partnerami — korzystają tylko nasi przeciwnicy — powiedział w specjalnym nagraniu wideo amerykański ambasador w Polsce Paul Jones.

— Obowiązkiem całego świata jest nie dopuścić nigdy więcej do wydarzeń z II wojny światowej i Holokaustu, jesteśmy to winni ofiarom, ocalonym i przyszłym pokoleniom — stwierdził Jones. Jak podkreślił, „otwarte dyskusje to jedyny sposób — bez dialogu, wolności słowa i wolności prasy nie damy rady”.

Czego dotyczy sprawa?

Nowelizacja ustawy o IPN wprowadza m.in. przepisy, zgodnie z którymi każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech.

Zobacz także

Po podpisaniu ustawy przez prezydenta sekretarz stanu USA Rex Tillerson wydał oświadczenie, w którym wskazał, że „wprowadzenie w życie tego prawa szkodliwie wpływa na wolność słowa i badania naukowe”.

RadioZET.pl/PAP/MP