Zakończono przesłuchanie Donalda Tuska. Posłowie pytali go przez 7 godzin

Redakcja
05.11.2018 17:25
Amber Gold. Przesłuchanie Donalda Tuska. Komisja zakończyła obrady
fot. PAP/Paweł Supernak

Po godz. 17 w poniedziałek zakończyło się przesłuchanie byłego premiera Donalda Tuska przed sejmową komisją śledczą do spraw Amber Gold. Przewodniczący Rady Europejskiej przez 7 godzin odpowiadał na pytania dotyczące działań jego rządu w sprawie piramidy finansowej Marcina P. Doszło również do kilku słownych utarczek Tuska z przewodniczącą komisji Małgorzatą Wassermann z PiS.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Przesłuchanie Tuska rozpoczęło się po godz. 10 w poniedziałek. Do samego końca nie było wiadomo, czy przewodniczący Rady Europejskiej pojawi się na posiedzeniu sejmowej komisji. 

- W sprawie Amber Gold Komisja Nadzoru Finansowego działała nie tylko zgodnie z przepisami, ale tak jak należało - powiedział Tusk. Dodał, że to nie KNF odpowiada za to, że kilku prokuratorów działało w sposób "bardzo zagadkowy".

Zobacz także

Były premier dodał, że "gdyby poszczególne ogniwa procedury, zadziałały tak jak powinny to prawdopodobnie udałoby się uniknąć lwiej części strat". Według niego "jeśli nie zawodziły konkretne osoby to te procedury były wystarczające".

Poseł PiS Bartosz Kownacki pytał b. premiera o jego rozmowy z ówczesnym prezesem NPB na temat Amber Gold i dopytywał, czy wcześniej ktoś informował go o możliwej działalności przestępczej przedsiębiorstwa.

- Jeśli według państwa analizy zima 2012 roku, czy przełom roku 2011-2012 r., jest najbardziej prawdopodobnym terminem naszej rozmowy (z ówczesnym prezesem NBP - PAP), to myślę, że ta rozmowa byłaby takim sygnałem, pomijając spekulacje i komentarze w prasie. Jeśli chodzi o rozmowy, a nie lekturę mediów, to nie wykluczam, że to mógł to by pierwszy tego typu sygnał - powiedział Tusk.

Tusk był pytany przez przewodniczącą komisji Małgorzatę Wassermann (PiS), czy jako premier uzyskał wiedzę, że istniało prawdopodobieństwo, iż do Marcina P. dotrą przecieki ze służb specjalnych. "Nie, ja takiej wiedzy nie miałem. Jestem przekonany, że od czasu kiedy ta wiedza się pojawiła, jest to przedmiotem badania odpowiednich służb, prokuratury" - odparł.

Zobacz także

Dodał, że ABW była najbardziej zainteresowana, żeby tę kwestię wyjaśnić. - Czynności wewnętrzne powinni przeprowadzić ludzie odpowiedzialni w ABW zarówno, wtedy jak i dzisiaj - podkreślił Tusk.

Co to jest Amber Gold?

Spółka powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express.

Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała niemal 19 tys. klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD