Amnesty International o sytuacji w Polsce: dławienie pokojowych protestów

Redakcja
20.10.2017 09:21
Amnesty International o sytuacji w Polsce: dławienie pokojowych protestów
fot. Jakub Orzechowski/Agencja Gazeta

Organizacja Amnesty International opublikowała raport dotyczący sytuacji w Polsce. Skupia się on na kwestii praworządności, reformie sądownictwa oraz lipcowych protestach w obronie sądów. 

Polskie władze powinny zaprzestać stosowania sankcji karnych wobec osób uczestniczących w pokojowych zgromadzeniach, należy im zapewnić równy dostęp do przestrzeni publicznej i jednakową ochronę - m.in. takie rekomendacje znalazły się w raporcie Amnesty International.

Przedstawiony w czwartek w Warszawie raport pt. "Polska: Demonstracje w obronie praw człowieka" powstał po protestach, które latem odbyły się na ulicach polskich miast w reakcji na podejmowane przez władze próby zmian prawnych w obszarze wymiaru sprawiedliwości.

Dyrektorka Amnesty International w Polsce Draginja Nadażdin powiedziała na konferencji prasowej, że polskie władze "podejmują próby zdławienia pokojowych protestów". Jej zdaniem, to "w oczywisty sposób ma zniechęcić ich uczestników do udziału w przyszłych demonstracjach".

Resort spraw wewnętrznych i administracji wielokrotnie informował, że nie widzi konieczności zmieniania Prawa o zgromadzeniach. Według MSWiA, ustawa pozwala na zwiększenie bezpieczeństwa wszystkich protestujących. Ministerstwo podkreślało, że działania służb podczas manifestacji są adekwatne i mają na celu ochronę bezpieczeństwa i porządku publicznego.

Raport AI zawiera szereg rekomendacji w zakresie wolności zgromadzeń. Według autorów należy usunąć z prawa o zgromadzeniach zapis o "zgromadzeniach cyklicznych". W myśl obowiązujących od kwietnia przepisów odległość między dwoma konkurencyjnymi zgromadzeniami nie może być mniejsza niż 100 metrów. Wojewoda może wydać zgodę na cykliczne organizowanie zgromadzeń publicznych w tym samym miejscu przez trzy lata z rzędu. Organ gminy wydaje decyzję o zakazie zgromadzenia, jeżeli zostało zaplanowane w miejscu i czasie, w którym odbywa się zgromadzenie cykliczne.

AI zwraca także uwagę, że władze lokalne, policja i służby specjalne muszą zapewnić, by pokojowe demonstracje i kontrmanifestacje "miały równy dostęp do przestrzeni publicznej i jednakową ochronę, a osoby w nich uczestniczące mogły w pełni korzystać z przysługującego im prawa do wolności zgromadzeń".

Jak wskazano w raporcie, władze, a w szczególności prokuratura i policja, "powinny powstrzymywać się od stawiania zarzutów karnych za uczestnictwo w zgromadzeniach pokojowych, także takich, które nie zostały zarejestrowane przez stosowne organy administracyjne", a sprawy karne wszczęte wyłącznie z powodu czyjegoś uczestnictwa w pokojowym zgromadzeniu powinny zostać umorzone.

"Policja powinna zaprzestać inwigilacji, wizyt domowych i innych czynności, które można interpretować jako próbę zastraszania i nękania uczestników protestów, gdyż działania te mogą okazać się niezgodne z prawem i odstraszać od korzystania z wolności zgromadzeń i wolności słowa" - stwierdza raport.

AI wzywa szefa MSWiA do "poszanowania, ochrony i realizacji prawa do wolności zgromadzeń i wolności słowa w sytuacji, gdy ludzie gromadzą się w przestrzeni publicznej w celu wyrażenia własnych poglądów". "Funkcjonariusze organów ochrony porządku publicznego powinni ułatwiać organizowanie pokojowych zgromadzeń i powstrzymywać się od bezprawnego ich ograniczania" - wskazano w raporcie.

Rząd zaprzecza

MSWiA stanowczo nie zgadza się z zarzutami stawianymi przez Amnesty International i uważa wyrażone negatywne opinie za nieuzasadnione - oświadczył resort

RadioZET.pl/PAP/KM