Anders o podróżach za ponad pół miliona: Mam 67 lat, nie będę leciała klasą turystyczną

Mateusz Albin
11.04.2018 21:40
Maria Anna Anders
fot. Paweł Wiśniewski/East News

Jak można być pełnomocnikiem premiera do spraw dialogu międzynarodowego, siedząc przy biurku? Czy ja mam pociągiem lecieć do Stanów Zjednoczonych? - tak senator PiS  Anna Maria Anders skomentowała wydatki na podróże zagraniczne, które kosztowały ponad 611 tys. złotych

- Ja uważam, że wyglądam bardzo dobrze na swój wiek, ale mam 67 lat. Nie będę leciała klasą turystyczną, economy class, tam i z powrotem, jak ja mam wracać do Senatu - podsumowała - mówiła Anders w rozmowie z TVN24. 

-  Ci, którzy mówią, że jadę do Stanów, żeby się zobaczyć z rodziną, to niech spojrzą na mapę Stanów Zjednoczonych. Mój syn służy w armii w stanie Kentucky, dom jest w Bostonie, a wizyta w stanie Nevada, jedna ze złożonych w ostatnim czasie, odbyła się cztery tysiące kilometrów od domu - powiedziała.

"Fakt" opublikował wyliczenia kancelarii premiera, według których od stycznia 2016 r. za oficjalne delegacje pełnomocnik premiera ds. dialogu międzynarodowego Anny Marii Anders zapłacono dokładnie 611 625 złotych.

RadioZET.pl/TVN24/maal

Zagłosuj

Na którą partię zagłosowałbyś w wyborach?

Liczba głosów: