Odważny wywiad Andrzeja Dudy. Mówił o ''matrymonialnym oszustwie'' żony

Dominik Gołdyn
24.12.2018 12:15
Odważny wywiad Andrzeja Dudy. Mówił o ''matrymonialnym oszustwie'' żony
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Andrzej Duda udzielił ''Super Expressowi'' przedświątecznego wywiadu. Prezydent mówił nie tylko o polityce i postanowił zdradzić kilka szczegółów z przeszłości.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Prezydent pytany w świątecznym wydaniu dziennika, czy ogłoszenie powrotu szefa Rady Europejskiej, b. premiera Donalda Tuska do polityki krajowej byłoby dla niego "dobrym prezentem pod choinkę", odparł, że nie byłby to zaskakujący prezent. - Wystartować może każdy - dodał.

Jak zaznaczył, Tusk cieszyłby go jako "ktoś z długą historią polityczną". - Można będzie zestawić jego słowa z tym, co miał okazję zrobić, a raczej nie zrobić. Jego siłą byłoby jednak doświadczenie - wyjaśnił.

Na uwagę, że siłą Tuska byłoby również powtarzanie w kampanii o "łamaniu konstytucji", prezydent ocenił, że jest to "stara metoda", a "najgłośniej krzyczą ci, którzy mają najwięcej na sumieniu". - Prosiłem o konkretne zarzuty i wciąż ich nie usłyszałem - podkreślił.

Zobacz także

Duda w rozmowie z "SE" mówił też o wspomnieniach z dzieciństwa i wczesnej młodości. Prezydent musiał zmierzyć się z pytaniem, czy obecna żona była jego pierwszą dziewczyną? 

- Żona jest największą miłością mojego życia… Nie pierwszą. Miłości i dziewczyn miałem kilka, choć z żoną poznaliśmy się jeszcze w czasach liceum. Na imprezie. Ostatnie dni maja 1990 roku - wspominał.

Prezydent wyznał, że żona nie dzieli jego pasji do narciarstwa. - To było jedyne oszustwo matrymonialne, jakiego dopuściła się moja żona. Jako moja dziewczyna uczyła się jeździć, a jakże. Bywała ze mną w Bukowinie Tatrzańskiej. Ślub wzięliśmy w lutym. Zaproponowałem małżeński wyjazd na narty, a ona: nigdy więcej! I wyrzuciła narty do piwnicy - dodał z uśmiechem. 

RadioZET.pl/Super Express/DG