Zamknij

Sośnierz komentuje odejście z klubu PiS. "Nie mogłem już na to patrzeć"

02.05.2021 18:58
Andrzej Sośnierz
fot. Michał Dubiel/REPORTER

Andrzej Sośnierz po raz kolejny zabrał głos po swoim odejściu z klubu PiS. Poseł nie kryje rozgoryczenia tym, co dzieje się obecnie w Zjednoczonej Prawicy. - Naprawdę nie mogłem już patrzeć na to, kogo zatrudnia się w państwowych firmach. Przecież tam umieszczono tabuny różnego rodzaju Dyzmów, karierowiczów, ludzi po prostu niekompetentnych - powiedział w rozmowie z Onetem. 

Andrzej Sośnierz odszedł z klubu PiS w piątek 29 kwietnia. Polityk pozostał jednocześnie członkiem Porozumienia Jarosława Gowina. W rozmowie z Onetem tłumaczył powody swojej decyzji. 

Sośnierz odchodzi z klubu PiS. "Brzydziło mnie to wszystko"

Sośnierz przyznał, że chodzi nie tylko o - jego zdaniem - błędną i nieudolną strategię rządu w walce z pandemią koronawirusa (którą wielokrotnie zresztą w mediach krytykował), ale też o to, że w koalicji "zaczęto uderzać w konkretnych ludzi". Miał tu na myśli przede wszystkim innego posła Porozumienia, który niedawno odszedł z klubu PiS - prof. Wojciecha Maksymowicza, który oskarżany jest o prowadzenie eksperymentów na abortowanych płodach. 

- Próbuje się używać haków, by załatwić polityczne interesy. Zresztą szukają też haków na pana premiera Gowina i jego rodzinę. Niczego nie znajdą - stwierdził, choć zaznaczył, że nic nie wie, aby szukano również haków na niego. Dodał jednocześnie, że to, co dzieje się w ramach Zjednoczonej Prawicy, przypomina mu "czasy komuny".

Naprawdę nie mogłem już patrzeć na to, kogo zatrudnia się w państwowych firmach. Przecież tam umieszczono tabuny różnego rodzaju Dyzmów, karierowiczów, ludzi po prostu

Andrzej Sośnierz

- Trzeba być w partii, żeby mieć fuchę. No dajcie spokój! Znowu promujemy miernych, biernych, ale wiernych. I to nawet nie z łapanki ich bierzemy, bo oni się sami garną. Brzydziło mnie już to wszystko - nie krył rozgoryczenia.

Sośnierz o sytuacji w Polska Press: to jest bardzo smutne

W rozmowie z dziennikarzem Onetu pojawił się także wątek mediów, które chciałby kontrolować PiS. Chodzi przede wszystkim o zakup przez Orlen koncernu Polska Press (wydawca wielu gazeta i portali lokalnych) i zwalnianie nieprzychylnych partii rządzącej (bądź niebędących z partyjnego nadania) redaktorów naczelnych części z tych mediów. 

- To jest bardzo smutne. Te czystki są zapowiedzią tego, czym się staną te media. A staną się tubą propagandową jednej partii. Miałem nadzieję na pewną wstrzemięźliwość, bo przecież dyskusja na ten temat była dość głośna - utyskiwał, dodając, że nie chciał tego "firmować swoją twarzą". 

Sośnierz mówił także o założonym przez siebie oraz dwoje byłych posłów Kukiz'15 (Agnieszkę Ścigaj i Pawła Szramkę) kole poselskim "Polskie Sprawy". - Chcemy stworzyć miejsce dla ludzi prawdziwej prawicy - wyjaśniał, dodając, że jego koło na pewno będzie blisko współpracować z PSL. 

Andrzej Sośnierz - kim jest?

Andrzej Sośnierz sprawuje mandat poselski od 2015 roku, wcześniej sprawował go w latach 2005-06 i 2007-11. Na początku kariery politycznej działał w KLD i UPR, następnie w PO, a potem w PiS, Polska Jest Najważniejsza i w Porozumieniu (wcześniej Polska Razem).

W latach 2006-07 był prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia. Dwukrotnie - w latach 2002 i 2014 - bez powodzenia ubiegał się o urząd prezydenta Katowic. Z wykształcenia i z zawodu jest lekarzem. 

RadioZET.pl/Onet.pl