Zmiany w nauczaniu indywidualnym. Opozycja grzmi, Zalewska uspokaja

Redakcja
24.08.2018 15:40
Anna Zalewska
fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Minister Edukacji obiecuje, że każde dziecko, które tego potrzebuje, będzie miało indywidualnie rozpisany plan zajęć. Będzie mogło się uczyć zarówno w domu, jak i w szkole. Opozycja alarmuje, że dzieci niepełnosprawne przez nowe przepisy nie będą mogły kształcić się w placówkach. Politycy zaapelowali o wycofanie się z nowych przepisów.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Anna Zalewska w rozmowie z reporterką Radia ZET zapewnia, że jest dokładnie odwrotnie od tego, co mówi opozycja. Zmienia się znaczenie pojęcia nauczania indywidualnego. Ma być przydzielane czasowo dzieciom, które mają uraz, nowotwór czy przebywają w szpitalu. Wtedy nauczyciel będzie miał obowiązek dotrzeć do nich.

Jednak najmłodsi, którzy do tej pory chodzili do szkoły na podstawie nauczania indywidualnego, będą mieli pod siebie rozpisany Program Edukacyjno-Terapeutyczny.

– Każde dziecko ma specjalną potrzebę. Nie można ustalić, że on musi mieć pięć godzin lekcji w szkole, a siedem w domu. Może być odwrotnie – mówi minister edukacji w rozmowie z Natalią Żyto.

Zobacz także

Według ministerstwa rodzice nie muszą się obawiać, że ich niepełnosprawne dziecko nie będzie mogło chodzić do szkoły ogólnodostępnej. Rodzice niepełnosprawnych dzieci nie będą musieli też zmieniać orzeczeń. Jeśli będą mieli z tym problem, powinni zgłosić się do Ministerstwa Edukacji. 

RadioZET.pl/nata/DG