Komitet humanistów apeluje do Dudy o weto ws. ustawy Gowina. "Jedyna szansa na powstrzymanie niszczącej ustawy"

Mikołaj Pietraszewski
26.07.2018 18:05
Konferencja
fot. KKHP

Prezydenckie weto Ustawy 2.0 jest teraz jedyną szansą na powstrzymanie ustawy niszczącej system szkolnictwa wyższego - ocenili w czwartek przedstawiciele Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej. W opinii resortu nauki nic nie stoi na przeszkodzie, aby prezydent ustawę podpisał.

20 lipca Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, a wcześniej, 13 lipca Senat przyjął bez poprawek przepisy ustawę wprowadzające. Aby ustawy weszły w życie, musi je podpisać prezydent, który ma na to 21 dni.

Nowe prawo o szkolnictwie wyższym, przygotowane przez resort wicepremiera Jarosława Gowina, przeszło proces legislacyjny w Parlamencie. Zdaniem Komitetu - którego przedstawiciele zorganizowali w czwartek konferencję prasową pod Pałacem Namiestnikowskim - ani posłowie, ani senatorowie nie zdołali w znaczący sposób zmienić najbardziej problematycznych przepisów ustawy, co więcej, włączył do projektu dalsze niekorzystne zmiany.

Apel o weto prezydenckie

– Parlament, rzutem na taśmę, dodał do ustawy poprawki zupełnie groteskowe, takie jak uczynienie pewnych grup pracowników niezwalnianymi [poprawka senacka dot. zatrudniania dożywotnio sędziów TK, SN i NSA] – komentował Aleksander Temkin, przewodniczący KKHP. – Dzisiaj zwracamy się o weto prezydenckie, jest to jedyna szansa na powstrzymanie zniszczenia systemu szkolnictwa wyższego w Polsce - dodał.

Według członków KKHP, projekt reformy, który trafił na biurko Prezydenta niesie za sobą liczne zagrożenia, w szczególności dla uczelni spoza największych metropolii w Polsce.

- Po pierwsze, doprowadzi to do zmarnowania potencjału naukowego, który jest obecny na uczelniach regionalnych. Po drugie, oznaczać to będzie pogorszenie warunków życia na prowincji. Zaprzepaszczone będą pozytywne skutki programów socjalnych wdrażanych w ostatnich latach – stwierdziła prof. Maria Starnawska, KKHP.

Ponadto, jak zauważyła, ustawa spowoduje obumieranie samorządności akademickiej, bo nie daje żadnych gwarancji sprawczości ciał kolegialnych i oddaje nieproporcjonalnie dużą część władzy rektorom i przezeń wybieranym osobom funkcyjnym.

Cytują słowa Dudy sprzed 3 lat

Profesor Tomasz Majewski, KKHP, przypomniał słowa Andrzeja Dudy z 2015 roku, kiedy krytykował politykę naukową minister Kudryckiej i Kolarskiej-Bobińskiej.

"Przedstawiciele polskiej nauki wskazują, że system promuje tylko wielkie i silne ośrodki naukowe. Skutkuje to zanikaniem kierunków humanistycznych, ale także znikaniem mniejszych ośrodków akademickich w tych miastach, gdzie stanowiły one ośrodki życia lokalnego i kreowania lokalnych elit. Ten proces również będzie skutkował obniżeniem poziomu kształcenia i wykształcenia w Polsce. Dziać się to będzie w czasach, kiedy tak wielu młodych ludzi i ich rodziców nie ma środków, aby młodym umożliwić wyjazd i kształcenie się w wielkim mieście. Będzie to skutkować także obniżeniem poziomu społeczności lokalnych" - pisał obecny prezydent jeszcze przed rozpoczęciem prezydentury, ale już po wygranych wyborach w 2015 roku.

Prof. Majewski skomentował te słowa stwierdzając, że nic się od 2015 roku nie zmieniło, a Ustawa 2.0 jedynie pogłębi, zdiagnozowane przez Prezydenta, problemy toczące szkolnictwo wyższe i naukę. Dodał ponadto, że należy zwrócić uwagę na rozporządzenia, które planuje MNiSW i których część już znajduje się w fazie opiniowania przez stronę społeczną.

Krytyczna opinia ws. rozporządzeń dot. czasopism naukowych

KKHP dwa dni temu złożył jedną z opinii do rozporządzenia dot. pomocy finansowej dla czasopism polskich w celu włączenia ich w międzynarodowe bazy punktowane. Zdaniem członków Komitetu, rozporządzenia mają podobne wady jak cała Ustawa 2.0.

– Są one źle napisanym prawem, wprowadzają kolejne zasady czy parametryzacje niespójne z projektowanym system szkolnictwa wyższego. Jesteśmy w kuriozalnej sytuacji, to znaczy na dwa miesiące przed rozpoczęciem roku akademickiego nie znamy ani dyscyplin naukowych, ich liczby ani zakresu, nie wiemy na jakich wydziałach będziemy prowadzić zajęcia, ani jaki ład administracyjny nas czeka – komentował prof. Majewski.

- Mając w pamięci deklaracje Pana Prezydenta z 2015 roku i nadzieję, że wyrażone wtedy wartości nadal są ważne, apelujemy o zawetowanie ustawy, która jedynie zaostrza problemy wyrażone na przywoływanej wypowiedzi – podsumował konferencję Aleksander Temkin.

Stanowisko resortu

Do apelu KKHP odniosła się w czwartek Katarzyna Zawada rzecznik Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW), które przygotowało ustawę. Poinformowała, że w toku konsultacji nad tzw. Konstytucją dla Nauki, w ramach obrad Narodowej Rady Rozwoju, odbyło się spotkanie kierownictwa resortu z prezydentem Andrzejem Dudą.

- Prezydent zaznaczył, że reforma nauki i szkolnictwa wyższego jest konieczna, ale wskazał w projekcie ustawy kwestie, które należałoby uściślić. Te zagadnienia zostały doprecyzowane i w opinii MNiSW nic nie stoi na przeszkodzie, aby prezydent mógł podpisać Konstytucję dla Nauki. Takie jest oczekiwanie środowiska akademickiego, które przez dwa lata uczestniczyło w konsultacjach społecznych - Katarzyna Zawada.

Czego dotyczy tzw. konstytucja dla nauki?

Ustawa 2.0 uzależnia wiele możliwości uczelni (m.in. możliwości nadawania stopni naukowych) od kategorii naukowych, jakie szkoła wyższa uzyska we prowadzonych przez siebie dyscyplinach. Poza tym po reformach uprawnienia do prowadzenia studiów i nadawania stopni naukowych będą przypisane uczelniom, a nie ich jednostkom organizacyjnym.

Planowany jest nowy podział dyscyplin - wzorowany na podziale proponowanym przez OECD. Według ustawy organem publicznej szkoły wyższej, oprócz rektora i senatu, będzie również nowe gremium - rada uczelni, wybierana przez społeczność danej uczelni. Rektor zyska, kosztem gremiów kolegialnych, np. rad wydziałów, większą możliwość kształtowania polityki uczelni.

Przypomnijmy, że na początku czerwca studenci Uniwersytetu Warszawskiego zawiązali Akademicki Komitet Protestacyjny i przez tydzień okupowali balkon rektoratu uczelni. Domagali się m.in. demokratyzacji i autonomii uczelni, utrzymania struktury wydziałowej, uczelni bez polityków czy gwarancji transparentności, m.in. w obrębie decyzji finansowych uniwersytetu.

Postulowali też zwiększenie finansowania, zapewnienie godnych warunków socjalnych, wzmocnienie praw pracowniczych, gwarancję publikowania w języku polskim. Protestujący sprzeciwiają się również centralizacji uczelni.

RadioZET.pl/PAP/KKHP/MP