Zamknij

Haczyk, który może ocalić Zawiszę. Grozi mu 5 lat więzienia, ale...

28.10.2019 19:11
Artur Zawisza
fot. TVP Info/You Tube screen

Służby prowadzą dochodzenie w sprawie wypadku spowodowanego przez byłego posła Artura Zawiszę. Tego samego dnia przyłapano go na prowadzeniu pojazdów. Okazuje się, że prawnie nałożony na niego zakaz prowadzenia… mógł nie istnieć w chwili wypadku.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Służby pochylają się nad kwalifikacją czynów Artura Zawiszy. Były kierowca prowadził bez prawa jazdy i uprawnień, gdy wjechał w jadącą rowerem pracowniczkę BBN w Warszawie. Na jego nieszczęście zatrzymano go jeszcze tego samego dnia.

Kara za jazdę po cofnięciu uprawnień, ale...

Śledczy czekają na opinie biegłych w sprawie wypadku. Z kolej policjanci z Komendy Stołecznej Policji, informują, że w przypadku Zawiszy prowadzone są czynności w kierunku art. 180a kodeksu karnego (prowadzenie pojazdu po cofnięciu uprawnień do kierowania). Tylko za to złamanie prawa b. posłowi grozi 2 lata więzienia.

Zobacz także

W przypadku leczenia pokrzywdzonej rowerzystki powyżej siedmiu dni Zawisza może odpowiadać za spowodowanie wypadku drogowego. Tutaj grozi mu do 3 lat więzienia.

Jest jeden haczyk. Na korzyść Zawiszy

Jego zadziwiającą historię z prawem jazdy przybliżył w Radiu ZET Maciej Sztykiel.

Zawisza został w 2016 roku złapany na jeździe po pijanemu. Sąd wydał mu 3-letni zakaz prowadzenie pojazdów. Były poseł złożył jednak apelację. Zwykle rozpatruje się je trzy miesiące. W tym przypadku rozpatrywanie trwało niemal… 3 lata. Sąd Apelacyjny w Lublinie naliczył ten długi czas rozpatrywania na poczet środka karnego.

Zakazu... właściwie więc nie było. Czas pokaże, czy polityk może liczyć dziś na łagodniejszą karę…

RadioZET.pl/PAP/Maciej Sztykiel