Zamknij

Wzrosła liczba rannych po ataku maczetą. Policja podała szczegóły śledztwa

PAP
17.01.2022 16:20
Atak maczetą w Toruniu
fot. KMP Toruń

Zwiększyła się liczba poszkodowanych po ataku maczetą w Toruniu. W poniedziałek 21-latek bronią białą ranił co najmniej 8 osób. Przesłuchanie agresora jest planowane na wtorek.

Atak maczetą w Toruniu jest wyjaśniany przez policję. Wcześniej PAP informowała o czterech poszkodowanych osobach. Dwie miały drobne urazy głowy, jedna uraz twarzoczaszki, a czwarta przecięty palec. Jak mówił rzecznik prasowy wojewódzkiego szpitala w Toruniu Janusz Mielcarek, medycy muszą przeprowadzić operację i walczą o uniknięcie konieczności amputacji palca. - Wszystkie osoby zostały poinformowane o możliwości skorzystania z pomocy psychologicznej - wskazał Mielcarek.

Jak dowiedziała się PAP, pierwsze zgłoszenie dotyczące 21-latka policja otrzymała o godz. 4.45. Mężczyzna miał być najprawdopodobniej pod wpływem narkotyków. Jego rodzina zgłosiła policji, że wyszedł z domu pod działaniem ecstasy. Wcześniej miało dojść do awantury z matką. 21-latek oddalił się z mieszkania przy ul. Drzewieckiego przed przybyciem patrolu.

Atak maczetą w Toruniu. Policja o szczegółach śledztwa

Mężczyzna atakował przechodniów ostrym narzędziem o długości ok. 50 cm, najprawdopodobniej maczetą. Pierwsze zgłoszenie było od kobiety, która szła wzdłuż Szosy Chełmińskiej. Potem mężczyzna szedł wieloma głównymi ulicami miasta m.in. ulicą Szeroką w centrum Starówki.

- Wiemy już o kolejnych czterech poszkodowanych osobach. Jedna kobieta ma uszkodzony samochód, bo ten mężczyzna uderzył w szybę ostrym narzędziem. Kolejna kobieta została zaatakowana i miała zniszczoną kurtkę w okolicach ramienia. Następnym poszkodowanym jest mężczyzna, który prawdopodobnie został zaatakowany w okolicach ulicy Szerokiej i ma uraz dłoni - powiedziała rzecznik prasowa toruńskiej policji podinsp. Wioletta Dąbrowska.

Policjanci docierają także do jeszcze jednej osoby, a wcale nie musi to być koniec. W okolicach Ronda Pokoju Toruńskiego udało się zatrzymać 21-latka. To Polak, mający jednak być może zagraniczne korzenie. "Szarża" mężczyzny po mieście trwała około godziny. Policja musiała obezwładnić agresywnego mężczyznę, "używając środków przymusu bezpośredniego".

- 21-latek przemieszczał się bardzo szybko. Teraz czeka w areszcie na przesłuchanie przez prokuratora. Dojdzie do tego najprawdopodobniej we wtorek - dodała podinsp. Dąbrowska. W tej sprawie cały czas prowadzone są czynności przez policję. Wstępnie przyjęto kwalifikację czynu, jako uszkodzenie ciała. Może się ona jeszcze zmienić. Wiele będzie zależało od opinii biegłego.

RadioZET.pl/PAP - Tomasz Więcławski

C