Zamknij

Dwukrotnie uniknęła śmierci w Auschwitz. ''Wystarczyło 15 minut w obozie, by pójść z dymem''

Redakcja
27.01.2018 21:07
Dwukrotnie uniknęła śmierci w Auschwitz. ''Wystarczyło 15 minut w obozie, by pójść z dymem''
fot. PAP

Wystarczyło 15 minut pobytu w obozie, by pójść z dymem - powiedziała w sobotę w Oświęcimiu Bronisława Horowitz-Karakulska, była więźniarka obozu Auschwitz. Dodała, że dwa razy wyselekcjonowano ją do krematorium.

Bronisława Horowitz-Karakulska była więźniarką trzech obozów: Płaszów, Auschwitz i Bruennlitz. Została ocalona przez Oskara Schindlera. Zabrała głos podczas uroczystości 73. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz.

Bronisława Horowitz-Karakulska mówiąc do byłych więźniów obozu koncentracyjnego powiedziała: Miło mi, że widzę ludzi, którym udało się to wszystko przeżyć: mając różne schorzenia, przy braku możliwości umycia się, cierpiąc głód, chłód i w pełni strachu przed kolejnym dniem. Dodała, że miała niecałe 8 lat, kiedy wybuchła druga wojna światowa. - Wszystkie te okrucieństwa bardziej docierały do mojej matki niż do mnie jako małej dziewczynki - powiedziała.

Wspomniała, że kiedy miała 50 lat, jeden z urzędników powiedział jej, że była zbyt krótko w obozie w Auschwitz, aby otrzymać rentę wojenną. - Pan nie zdawał sobie sprawy, że wystarczyło tu być 15 minut, żeby pójść z dymem - zwróciła uwagę Bronisława Horowitz-Karakulska.

Wstrząsająca opowieść więźniarki Auschwitz. ''Kazali jej wykopać grób...''

- W trakcie swojego pobytu w Auschwitz dwa razy zostałam w czasie selekcji odstawiona do krematorium - powiedziała. Za pierwszym razem udało się jej uniknąć śmierci dzięki temu, że przed pójściem do obozu połknęła brylant. I tym właśnie brylantem udało się potem przekupić nadzorczynię.

- Za drugim razem uratowała mnie ciocia. Dzięki niej ukryto mnie w miedzianym węglowym piecu, gdzie siedziałam prawie dwie godziny - powiedziała.

Zobacz także

Dodała, ze przeżyła pobyt w obozie dzięki Oskarowi Schindlerowi, któremu udało się przekonać hitlerowców o konieczności pracy kobiet i dzieci w kierowanej przez niego fabryce amunicji. Bronisława Horowitz-Karakulska zakończyła, że teraz jest ona jedyną mieszkającą w Krakowie ocalałą przez Schindlera osobą.

Bronisława Karakulska z domu Horowitz urodziła się w 1932 r. w Krakowie. Podczas okupacji z rodzicami i bratem Ryszardem przebywała w krakowskim getcie. Po likwidacji getta została przeniesiona do obozu w Płaszowie. Pracowała tam w wytwórni szczotek, a następnie w fabryce kierowanej przez Oskara Schindlera. W październiku 1944 r. razem z więźniarkami znajdującymi się na tzw. liście Schindlera została przewieziona do Auschwitz, a następnie do Bruennlitz, gdzie przebywała do wyzwolenia. Obecnie mieszka w Krakowie. 

RadioZET.pl/PAP/DG