Warszawski Mordor bez prądu. Z powodu awarii nie jeździło metro

Redakcja
13.02.2018 11:00
Warszawski Mordor bez prądu. Z powodu awarii nie jeździło metro
fot. SZYMON BARNA/EAST NEWS

W warszawskim „Mordorze”, gdzie działa wiele ze stołecznych biurowców, doszło do poważnej awarii prądu. Wiele firm zostało odciętych od energii.

Problemy zaczęły się przed południem. W wielu budynkach nagle zaczęły gasnąć światła i komputery. Problem odnotował m.in. populary fanpage „Mordor na Domaniewskiej”.

— Chyba Frodo wypełnił misję — zażartował jeden z internautów. Pomimo towarzyszącego problemom humoru sprawa jest poważna. Skala awarii nie jest jeszcze znana, ale po komentarzach w sieci można założyć, że nie są to jednostkowe przypadki.

Poza biurowcami, sparaliżowane były także niektóre punkty usługowe, w tym centrum handlowe Galeria Mokotów.

- Po godz. 12 usunięto awarię prądu na Mokotowie - poinformowała Karolina Tyniec-Margańska z Innogy Stoen Operator.

Dodała, że przyczyną awarii było mechaniczne uszkodzenie linii kablowej wysokiego napięcia, w okolicy Galerii Mokotowów, w trakcie prac budowlanych.

Awaria na Mokotowie spowodowała także utrudnienia dla kierowców i pasażerów komunikacji miejskiej. Metro nie kursowało na trasie Kabaty-Wilanowska. Zamiast pociągów, uruchomiono zastępcze autobusy linii Z.

Problemy chwilowo występowały także z tramwajami na odcinku Metro Wilanowska-Wyścigi.

Zagłosuj

Co robisz jak nie ma prądu?

Liczba głosów:

RadioZET.pl/maal