Ścieki od czterech dni leją się do Wisły. Nad brzegiem ruszyły prace

31.08.2019 13:21
Awaria w oczyszczalni Czajka w Warszawie
fot. PAP/Piotr Nowak

Po awarii w oczyszczalni "Czajka" ścieki wciąż wpływają do Wisły. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski uspokaja: sprzęt do dezynfekowania ścieków za pomocą ozonu jest już na miejscu. Na miejscu jest też wojsko, które przygotowuje się do budowy mostu pontonowego.

Po awarii w oczyszczalni „Czajka” w Warszawie do Wisły trafia 3 tys. litrów nieczystości na sekundę. Działania po awarii relacjonuje w sieci prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. "Tak jak zapowiadałem - aby ograniczyć skutki awarii, wdrażamy rozwiązanie polegające na dezynfekowaniu ścieków za pomocą ozonu. O 2 w nocy do MPWiK dojechał już odpowiedni sprzęt, więc prace mogą rozpocząć się nawet szybciej niż początkowo planowaliśmy" - napisał na Twitterze.

Jak mówiła zastępczyni rzecznika prasowego Urzędu m.st. Warszawy Ewa Rogala, "pan prezydent wcześniej mówił, że może to być niedziela lub poniedziałek, ale bardzo byśmy chcieli, żeby w weekend to ruszyło. Jest sobotni poranek, może uda się uruchomić w sobotę" - powiedziała Rogala.

Zobacz także

Z kolei wojsko przywozi już do Warszawy pierwsze elementy mostu pontonowego, na którym zostanie zbudowany tymczasowy rurociąg na ścieki. "Budowa mostu zostanie zakończona we wtorek w godzinach popołudniowych" – zapowiadał w piątek szef kancelarii premiera Michał Dworczyk podczas spotkania z dziennikarzami przed siedzibą Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej (MGMiŻŚ).

Awaria w oczyszczalni Czajka w Warszawie

Przypomnijmy, że do awarii jednego z kolektorów przesyłających ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka" doszło we wtorek. Nieczystości skierowano wówczas do drugiego kolektora, który jednak w środę przestał funkcjonować. Wskutek awarii zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji podjął decyzję o zrzucie nieczystości do Wisły - do rzeki trafia 3 tys. litrów nieczystości na sekundę. 

O fakcie władze Warszawy powiadomiły mieszkańców w środę. Minister Marek Suski, komentując w czwartek w TVP Info awarię w oczyszczalni, ostro skrytykował władze stolicy, a zwłokę w informowaniu o awarii porównał do okoliczności katastrofy w Czarnobylu. „To przypomina mi sytuację katastrofy w Czarnobylu. Ukrywano to, dokąd można było. Później się nie dało ukryć, bo Wisła zaczęła płynąć pianą. To jest nieodpowiedzialność Platformy. Oni tak rządzili. Rządzą tak Warszawą. Rząd zadeklarował wszelką pomoc w dostawie wody dla obywateli, badanie wody, nawet zaoferowaliśmy wykonanie awaryjnego rurociągu, ale od miasta nie ma żadnego odzewu. To jest największa katastrofa – sposób zarządzania Warszawą przez Platformę” – powiedział w TVP Info Suski.

Zobacz także

Woda w Warszawie. Czy można pić kranówkę po awarii Czajki?

Jak zapewniają władze Warszawy, „nie ma powodów do paniki”, a awaria nie ma wpływu na warszawską kranówkę i „nadaje się ona do spożycia”. To dlatego, że woda, która płynie w kranach, pobierana jest z dwóch niezagrożonych skażeniem ujęć: przez Grubą Kaśkę spod dna Wisły na wysokości Siekierek i z Zalewu Zegrzyńskiego w Wieliszewie. 

Woda, która trafia do kranów warszawiaków, jest czysta i nie zawiera bakterii, jej parametry nie zmieniły się po awarii - zapewnił w sobotę stołeczny ratusz, powołując się na badania jakości wody przeprowadzone przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie. 

Ratusz przytacza codzienne wyniki badań jakości wody uzdatnionej przeprowadzane przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie i zapewnia: woda z kranu nadaje się do spożycia

Zobacz także

RadioZET.pl/Twitter/PAP