Zamknij

LOT naraził życie pasażerów? „Fakt”: Byli o włos od śmierci

Redakcja
03.07.2018 08:18

250 pasażerów o włos od śmierci – „Fakt” ujawnia we wtorek tajemnice lotu dreamlinera należącego do Polskich Linii Lotniczych LOT. Dziennik dotarł do dokumentów potwierdzających naruszenie zasad bezpieczeństwa.  

Samolot
fot. Adam Staskiewicz/East News

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

 

23 marca 2018 roku boeing 787 wystartował z lotniska w meksykańskim Cancun. Po starcie załoga maszyny zgłasza problemy z prawym silnikiem samolotu do Centrum Operacyjnego LOT. Piloci otrzymują dyspozycję awaryjnego lądowania. Maszyna zostaje skierowana na lotnisko do Miami – czytamy w „Fakcie”.

Awaria silników w Dreamlinerze

70 minut po starcie pojawiają się kolejne kłopoty. W prawym silniku spada ciśnienie oleju. Piloci po kolejnej konsultacji z Centrum Operacyjnym w Warszawie zmieniają zdanie, zawracają i lecą w stronę Nowego Jorku. Załoga decyduje o wyłączeniu prawego silnika. Po 30 minutach w jedynym działającym silniku występuje pompaż. Informatorzy „Faktu” twierdzą, że decyzja o skierowaniu maszyny do Nowego Jorku była podyktowana... cięciem kosztów.

„W Miami należałoby dać pasażerom zakwaterowanie i posiłki, i wysłać na Florydę kolejną maszynę, by ich zabrała” – mówi rozmówca dziennika. 

O 1:44 czasu polskiego w trybie alarmowym dreamliner wylądował w Nowym Jorku. PLL LOT w rozmowie z „Faktem” zapewnił, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurami. Innego zdania jest doświadczony pilot. – Samolot był o krok od katastrofy! – powiedział.

Zobacz także

Obecna flota narodowego przewoźnika to 70 nowoczesnych samolotów. W ciągu ostatniego tygodnia do floty dołączyły dwa wąskokadłubowe Boeingi 737 MAX 8 i jeden szerokokadłubowy Boeing 787-9 Dreamliner (dwa z nich w specjalnym biało-czerwonym malowaniu).

RadioZET.pl/Fakt/PAP/DG