Ścieki nadal płyną. Dworczyk: rurociąg trzeba jednak przekonstruować

08.09.2019 18:32
Awaria w Czajce. Ścieki nadal wpływają do Wisły. Rurociąg niegotowy
fot. PAP/Tomasz Gzell

Zastępczy rurociąg zbudowany na moście pontonowym na Wiśle ma zacząć działać najwcześniej w poniedziałek. To kolejne opóźnienie. Jak przekazał  szef KPRM Michał Dworczyk, w niedzielę okazało się, że jedna z nitek rurociągu wymaga przekonstruowania.

Awaryjny rurociąg wciąż niegotowy. Po 12 dniach od awarii w oczyszczalni „Czajka” w Warszawie ścieki wciąż wpływają do Wisły. Rura, za budowę której odpowiada rząd, miała zacząć działać już kilka dni temu, ale w niedzielę poinformowano, że jej część trzeba przekonstruować.

- W trakcie trwających prób okazało się, że trzeba pewne zmiany wprowadzić w samym doprowadzeniu do pomp - powiedział Michał Dworczyk podczas niedzielnej konferencji nad Wisłą. Dodał, że uruchomienie obu nitek awaryjnego rurociągu ścieków łączącego lewy brzeg Wisły w Warszawie z oczyszczalnią "Czajka" nastąpi prawdopodobnie w poniedziałek.

- Wielokrotnie pytaliśmy stronę rządową, ile ten most i ten rurociąg będzie mógł funkcjonować. Według wstępnych zapewnień, była taka informacja, że około dwóch miesięcy – mówił z kolei w niedzielę prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Jak dodał, miasto pracuje nad rozwiązaniem awaryjnym.

- Od wielu dni trwały dokładne testy, które miały potwierdzić, czy Most Północny wytrzyma obciążenie tego rurociągu tymczasowego w momencie, kiedy trzeba by się przełączyć pomiędzy rurociągiem na moście pontonowym a tym zapasowym awaryjnym rurociągiem, zanim ten kolektor będzie gotowy do pracy" - ocenił.

Zobacz także

Awaria w oczyszczalni Czajka w Warszawie

Przypomnijmy, że do awarii jednego z kolektorów przesyłających ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka" doszło 27 sierpnia. Nieczystości skierowano wówczas do drugiego kolektora, który jednak w środę przestał funkcjonować. Wskutek awarii zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji podjął decyzję o zrzucie nieczystości do Wisły - do rzeki trafia 3 tys. litrów nieczystości na sekundę. 

O fakcie władze Warszawy powiadomiły mieszkańców w środę. Minister Marek Suski, komentując w TVP Info awarię w oczyszczalni, ostro skrytykował władze stolicy, a zwłokę w informowaniu o awarii porównał do okoliczności katastrofy w Czarnobylu. „To przypomina mi sytuację katastrofy w Czarnobylu. Ukrywano to, dokąd można było. Później się nie dało ukryć, bo Wisła zaczęła płynąć pianą. To jest nieodpowiedzialność Platformy. Oni tak rządzili. Rządzą tak Warszawą. Rząd zadeklarował wszelką pomoc w dostawie wody dla obywateli, badanie wody, nawet zaoferowaliśmy wykonanie awaryjnego rurociągu, ale od miasta nie ma żadnego odzewu. To jest największa katastrofa – sposób zarządzania Warszawą przez Platformę” – powiedział w TVP Info Suski.

Zobacz także

Woda w Warszawie. Czy można pić kranówkę po awarii Czajki?

Jak zapewniają władze Warszawy, „nie ma powodów do paniki”, a awaria nie ma wpływu na warszawską kranówkę i „nadaje się ona do spożycia”. To dlatego, że woda, która płynie w kranach, pobierana jest z dwóch niezagrożonych skażeniem ujęć: przez Grubą Kaśkę spod dna Wisły na wysokości Siekierek i z Zalewu Zegrzyńskiego w Wieliszewie. 

Woda, która trafia do kranów warszawiaków, jest czysta i nie zawiera bakterii, jej parametry nie zmieniły się po awarii - zapewnił w ubiegłą sobotę stołeczny ratusz, powołując się na badania jakości wody przeprowadzone przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie. 

Ratusz przytacza codzienne wyniki badań jakości wody uzdatnionej przeprowadzane przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie i zapewnia: woda z kranu nadaje się do spożycia. 

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP