Ścieki znowu leją się do Wisły. Będzie nowa pompa

12.09.2019 10:51
Awaria w oczyszczalni Czajka. W Warszawie ścieki znów wpływają do Wisły
fot. PAP/Radek Pietruszka

Od poniedziałku nieczystości z lewobrzeżnej Warszawy płynęły na drugą stronę Wisły awaryjnym rurociągiem na moście pontonowym. Płynęły, bo w czwartek ścieki znów płyną do rzeki. "Wszystko jest pod kontrolą" - zapewnia Rzecznik Wód Polskich.

Jeszcze we wtorek Rzecznik Wód Polskich Sergiusz Kieruzel przekonywał, że wydajność rurociągów zapasowych sięga od 40 do 100 proc. - Nie ma godziny, aby do oczyszczalni „Czajka” nie były dostarczane ścieki z lewobrzeżnej Warszawy – mówił wtedy Kieruzel. Ale instalacja, która tłoczyła ścieki do tymczasowego, została nagle rozmontowana.

Zobacz także

- Wcześniej w tym miejscu było kilkanaście rur wsadzonych do zbiornika z nieczystościami. W tej chwili wszystkie są odłączone, pompy nie pracują – relacjonuje reporter tvnwarszawa.pl Tomasz Zieliński. Była awaria? Jak przekonuje dziś Kieruzel, nie. - Wszystko jest pod kontrolą – zapewnia.

Pompy zostały odpięte, bo od wczesnych godzin porannych wpinana jest tam pompa zatapialna. To będzie dodatkowa, wydajna pompa, którą będzie można łatwo sterować, zarówno jej ciśnieniem, jak i obciążeniem. To ważne w przypadku tej części rurociągu, który znajduje się na moście

Mówi w rozmowie z TVN Warszawa

W międzyczasie ścieki jednak wpływają do Wisły. Tak ma być przez kilka godzin.

Awaria w oczyszczalni Czajka w Warszawie

Przypomnijmy, że do awarii jednego z kolektorów przesyłających ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka" doszło 27 sierpnia. Nieczystości skierowano wówczas do drugiego kolektora, który jednak w środę przestał funkcjonować. Wskutek awarii zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji podjął decyzję o zrzucie nieczystości do Wisły - do rzeki trafiało 3 tys. litrów nieczystości na sekundę. 

Zobacz także

O fakcie władze Warszawy powiadomiły mieszkańców w środę. Minister Marek Suski, komentując w TVP Info awarię w oczyszczalni, ostro skrytykował władze stolicy, a zwłokę w informowaniu o awarii porównał do okoliczności katastrofy w Czarnobylu.

- To przypomina mi sytuację katastrofy w Czarnobylu. Ukrywano to, dokąd można było. Później się nie dało ukryć, bo Wisła zaczęła płynąć pianą. To jest nieodpowiedzialność Platformy. Oni tak rządzili. Rządzą tak Warszawą. Rząd zadeklarował wszelką pomoc w dostawie wody dla obywateli, badanie wody, nawet zaoferowaliśmy wykonanie awaryjnego rurociągu, ale od miasta nie ma żadnego odzewu. To jest największa katastrofa – sposób zarządzania Warszawą przez Platformę – powiedział w TVP Info Suski. 

Zobacz także

RadioZET.pl/TVN Warszawa