Zamknij

Awaryjne lądowanie na lotnisku Chopina. Bombardier uziemiony

Redakcja
20.06.2018 18:45

Samolot Bombardier PLL "LOT" z Warszawy do Rygi wkrótce po starcie zgłosił usterkę sygnalizacji blokady podwozia. Załoga zdecydowała o powrocie do Warszawy i lądowaniu w asyście - poinformował PAP dyrektor Biura Komunikacji Korporacyjnej LOT Adrian Kubicki.

LOT
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Dodał, że lądowanie odbyło się bez żadnych zakłóceń, podwozie działało prawidłowo i wszystko wskazuje na to, że była to jedynie awaria sygnalizacji.

- Lot został jednak odwołany, bo samolot musi przejść przegląd - powiedział PAP Kubicki.

Awaryjne lądowanie na lotnisku Chopina

Wyjaśnił, że pilot zgłosił zaraz po starcie w środę w godzinach popołudniowych, że ma problem z blokadą podwozia. Po wykonaniu dwóch okrążeń zdecydował się na lądowanie. - Poprosił o asystę, która jest normalna w takich sytuacjach - powiedział Kubicki.

Zobacz także

Bombardier Q400 jest samolotem turbośmigłowym. Maszyna może zabrać na pokład na pokład 78 osób. LOT ma obecnie 12 takich samolotów, obsługują one loty krajowe i bliskie rejsy zagraniczne

10 stycznia br. doszło do awaryjnego lądowania Bombardiera Q400 na Lotnisku Chopina w Warszawie. Powodem była awaria przedniej goleni podwozia.

RadioZET.pl/PAP/DG