Kowal w Radiu ZET: prezydenci mogą być pochowani na Wawelu. To oznaka ciągłości naszego państwa

Mikołaj Pietraszewski
10.04.2018 09:25
Kowal
fot. Michał Woźniak/East News

Kolejni prezydenci mający bardzo silny mandat mogą być pochowani na Wawelu. To oznaka ciągłości naszego państwa — tak mówił w Radiu ZET w dniu 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej Paweł Kowal, były polityk PiS i współpracownik Lecha Kaczyńskiego.

Były wiceminister spraw zagranicznych był gościem cyklicznej porannej audycji w Radiu ZET. Tematem przewodnim rozmowy z Konradem Piaseckim była katastrofa w Smoleńsku, której 8. rocznica przypada na 10 kwietnia.

Czy odsłonięcie pomnika smoleńskiego zasypie podziały społeczne?

Kowal wypowiedział się na temat pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy, który we wtorek o godz. 15:30 zostanie odsłonięty na stołecznym Placu Piłsudskiego. Będąc sceptyczny wobec oczekiwań, że to wydarzenie zasypie podziały panujące w polskim społeczeństwie, wyraził jednocześnie nadzieję na niewielki choćby krok w kierunku uspokojenia nastrojów i emocji.

— Być może, kiedy pomnik smoleński stanie się faktem, spory nie całkiem ucichną, ale coś się dokona — mówił, dodając: — Nie możemy być naiwni i wierzyć, że coś się radykalnie zmieni. Ten podział pozostanie, ale po prostu ogólnie obniży się poziom emocji w społeczeństwie, pewnie sprawy zostaną domknięte.

Zdaniem Kowala atmosfera 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej i tak jest już trochę inna niż przed rokiem.

Prezydenci chowani na Wawelu?

— Mamy w naszych głowach kłopot z ciągłością. Nie rozumiemy, że kolejni prezydenci mający tytuł głowy państwa to ciągłość naszego państwa i ich miejsce może być na Wawelu. Dla mnie to jest oczywista sprawa, że jak ktoś ma tak mocny mandat, uosabia RP, to w momencie, kiedy dochodzi do decyzji, czy ważniejsza jest ciągłość państwa, czy moje poglądy, to to pierwsze powinno zwyciężać — przekonywał były polityk PiS i Polski Razem.

Pytany przez Konrada Piaseckiego o pochowanie Lecha Kaczyńskiego na Wawelu, Kowal odparł, że Wawel powinien być takim miejscem, gdzie będą chowani wszyscy prezydenci. W jego opinii „nie można patrzeć na Wawel prywatnie”. — Mamy problem, że za mało patrzymy państwowo. Mamy kłopot z uznaniem, że na naszych oczach dzieje się historia — dodaje Kowal.

Gość Radia ZET komentuje, że Polacy patrzą na Francję czy Wielką Brytanię i tęsknią za ciągłością państwa, „a kiedy ona dotyczy naszej ciągłości, to jesteśmy w stanie ją sprzedać za swoje poglądy polityczne i powiedzieć: Ja go nie lubiłem i on nie będzie w tym ciągu”. — Jeżeli pytanie brzmi, czy to jest dobry pomysł, żeby na Wawelu chować głowy państwa, zwłaszcza w sytuacjach szczególnych, to wiem, że dziś wiele osób się denerwuje, ale my przecież nie możemy patrzeć tylko z tej perspektywy — mówi Paweł Kowal.

RadioZET.pl/PaNa/MP