B. naczelny „Super Expressu” prowadził po pijanemu? Prokuratura stawia zarzut, on twierdzi: jestem niewinny

Redakcja
25.05.2018 12:13
Redaktor
fot. Piotr Kamionka/East News

Były naczelny „Super Expressu”, Sławomir J., miał usłyszeć zarzut prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Prokuratura potwierdza, że toczy się przeciw niemu postępowanie, on sam jednak zaprzecza, aby dopuścił się takiego czynu.

O sprawie informuje Gazeta.pl. Sławomir J. został zatrzymany 29 marca bieżącego roku. Miało to miejsce w Warszawie w godzinach wieczornych, a J. miał być pod wpływem alkoholu.

— Potwierdzam, że takie postępowanie jest prowadzone przeciwko panu J. To jest postępowanie przeciwko, prowadzone w kierunku czynu z art. 178 a par. 1 Kodeksu karnego, czyli prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości. Z mojej wiedzy wynika, że podejrzany został przesłuchany i usłyszał zarzuty — powiedział w rozmowie z portalem prokurator Marcin Saduś, rzecznik prasowy warszawskiej Prokuratury Okręgowej.

Zobacz także

Co na to sam zainteresowany? Dementuje informację, jakoby prowadził auto po pijanemu. — Oczywiście nie prowadziłem samochodu pod wpływem alkoholu. Nie zostałem zatrzymany za kierownicą. Badania retrospektywne potwierdzają moją niewinność — napisał w SMS-ie do redakcji Gazeta.pl.

Przypomnijmy, że J. niedawno ogłosił odejście – po 11 latach – ze stanowiska redaktora naczelnego „Super Expressu”. Ale to nie oznaczało bynajmniej bezrobocia. Został bowiem prezesem RS4 — należącej do byłego rzecznika PiS Adama Hofmanna spółki działającej w sektorze public relations.

RadioZET.pl/Gazeta.pl/MP