Komorowski o botach w kampanii Dudy: politycy różnią się między sobą metodami, które stosują

Redakcja
17.09.2018 16:43
Komorowski
fot. Rafał Oleksiewicz/Reporter

Nie mnie oceniać, co zaważyło na mojej porażce wyborczej, ale manipulacja opinią publiczną przez fałszywe wpisy w internecie miała swoje znaczenie - mówi były prezydent Bronisław Komorowski komentując informację Radia ZET i Gazety Wyborczej o wykorzystaniu botów czyli fałszywych kont w kampanii wyborczej w 2015 roku.

Jak podawaliśmy, dowód na to dziennikarze obu redakcji znaleźli w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej, a konkretnie w dokumentach złożonych do sprawozdania finansowego Komitetu Wyborczego Andrzeja Dudy.
Komorowski przyznaje, że w czasie kampanii 2015 roku odczuwał niesamowita ofensywę politycznego hejtu w internecie. Zmasowana akcja kłamstw, opluwana i odbierania godności urzędującemu prezydentowi "tworzyła melodię tej kampanii" -  mówił reporterowi radia ZET.

Zobacz także

Zapytany, czy ma żal do swojego konkurenta o wykorzystywanie tego typu metod w kampanii, odpowiedział: - Pojęcie żalu jest rzeczą śmieszną, więc o niczym takim nie może być mowy. Jest jedynie potrzeba stwierdzenia, że politycy jednak różnią się między sobą, m.in. tym, jakie metody stosują w grze politycznej.

W czasie obowiązywania umowy sztabu Andrzeja Dudy z firmą która wykorzystywała internetowe boty, obecny prezydent dogonił Komorowskiego w sondażach o 15 punktów procentowych. Dodatkowo, według informacji Radia ZET oraz "GW", współwłaściciele tej firmy to byli asystenci wicemarszałka Senatu (a wówczas europosła) Adama Bielana.

RadioZET.pl/MaG/MP