B. szef policji o akcji CBA: byłem podsłuchiwany. Zdradził też swoje plany

17.05.2018 17:33

Były Komendant Główny Policji Zbigniew Maj oburzony sposobem zatrzymania przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz treścią prokuratorskich zarzutów. Zapowiada przy tym, że nie wycofa się z ubiegania o prezydenturę Kalisza.

Maj fot. PAP

Jak mówił podczas konferencji w Poznaniu, funkcjonariusze wtargnęli w środę o 6 rano do jego domu, skuli go kajdankami i rzucili na podłogę, choć wiedzieli, ze nie ma w domu broni.

Zdaniem Maja, prokuratorskie zarzuty dotyczące ujawniania informacji ze śledztw są zaskakujące, bo chodzi o informacje przekazywane dziennikarzom, które miał prawo ujawniać. W dodatku dowodem uzyskane zostały dzięki podsłuchom.

- Materiał dowodowy pochodzi z kontroli korespondencji, czyli z podsłuchów. Oficjalnie więc mówię, że jako Komendant Główny Policji byłem podsłuchiwany - powiedział dziennikarzom. Maj łączy swoje zatrzymanie z zapowiedzią startu w wyborach samorządowych. Zapowiada jednak, ze nie zrezygnuje z ubiegania się o stanowisko prezydenta Kalisza.

Zarzuty dla b. szefa policji

Przypomnijmy: Zbigniew Maj został zatrzymany w środę rano przez agentów CBA wraz z byłymi dyrektorami łódzkiej i poznańskiej delegatur CBA. Zatrzymania odbyły się na polecenie Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie.

Były szef policji usłyszał 10 zarzutów, m.in. ujawniania informacji z prowadzonych postępowań karnych i na temat planowanych czynności.

RadioZET.pl/PAP/DW/MP

Oceń