Zamknij

"Odbędzie się specjalna debata". Morawiecki zapowiedział ostrzejsze kary za trucie wód

15.08.2022 16:30
Mateusz Morawiecki
fot. Wojciech Olkusnik/East News

- Zrobię wszystko, aby do końca wyjaśnić przyczyny tego fatalnego zdarzenia, ale również by na przyszłość budować mechanizmy zabezpieczające, prewencyjne, zapobiegające, tam gdzie można to zrobić - powiedział we wtorek na konferencji w miejscowości Uraz na Dolnym Śląsku Mateusz Morawiecki, odnosząc się do katastrofy ekologicznej na Odrze. Informację o rtęci w rzece premier nazwał "fake newsem PO i Donalda Tuska".

W poniedziałek premier wziął udział w konferencji prasowej w Urazie (woj. dolnośląskie), gdzie spotkał się ze strażakami, żołnierzami wojsk terytorialnych oraz wolontariuszami przeciwdziałającymi skutkom katastrofy ekologicznej na OdrzeMateusz Morawiecki zapewnił, że we wtorek na posiedzeniu Rady Ministrów odbędzie się specjalna debata, jak zaostrzyć przepisy wobec przestępców zrzucających odpady do rzek. - Kary powinny być bardziej surowe - zapewnił.

- Badamy wszystkie możliwe teorie. Również strona niemiecka nie jest w stanie stwierdzić, co tutaj się stało. Na razie nie wiemy, czy doszło tu do zakażenia, a jeśli tak, to jakimi substancjami - powiedział Morawiecki. Szef rządu dodał, że laboratoria prowadzą specjalistyczne badania, a informację o rtęci w rzece nazwał "fake newsem Platformy Obywatelskiej i Donalda Tuska". - Oni chyba trzymali kciuki za tę rtęć. Chyba zdziwili się później dementi strony niemieckiej - przekonywał Premier.

Morawiecki: Badamy wszystkie możliwe teorie ws. Odry

Minister środowiska Axel Vogel podczas niedzielnej konferencji w Szczecinie nie zdementował informacji o rtęci. Został zapytany, czy woda z Odry parzy w ręce. "Zareagowałem na to i wyjaśniłem wartości pH; nie pytano mnie o wartości rtęci" - napisał na Twitterze. Rtęć rzeczywiście została wykryta w pobranych przez Niemców próbkach. Vogel wyjaśnił jednak, że prawdopodobnie nie przyczyniła się do masowego śnięcia ryb, choć badania są dalej prowadzone.

ZOBACZ TAKŻE: Zatrucie rtęcią: objawy. Po jakim czasie występują?

Mateusz Morawiecki na konferencji został zapytany o reakcję polskich służb na katastrofę. Przyznał, że powinny zadziałać szybciej i nie wykluczył kolejnych dymisji. Morawiecki dodał, że sam dowiedział się o sprawie 9 sierpnia wieczorem, a dzień później otrzymał "pełniejszy obraz informacji. Premier stwierdził, że po wyjaśnieniu katastrofy ekologicznej na Odrze mogą zostać wyciągnięte kolejne konsekwencje wobec osób jeśli działały opieszale lub "naruszyły obowiązki".

Premier podziękował wszystkim, którzy usuwają skutki katastrofy. - Dlatego jeszcze raz w to przepiękne polskie święto - Święto Wojska Polskiego - chciałbym wszystkim jeszcze raz wszystkim pracującym w mundurach, funkcjonariuszom i żołnierzom, ale także tym, którzy pracują bez mundurów - wszystkich wolontariuszom - bardzo gorąco podziękować za akcje z ostatnich dni, za to, że już teraz staramy się robić wszystko, by Odra się odrodziła. Jestem przekonany, że te straty będą minimalizowane z każdym dniem i osiągniemy nasz cel, a z tego fatalnego zdarzenia ekologicznego wyciągniemy odpowiednie wnioski - mówił Morawiecki.

RadioZET.pl/PAP

C