Zamknij

Zagrożenie w polskich lasach. Leśnicy ostrzegają przed toksyczną rośliną

20.08.2021 12:54
Usuwanie barszczu Sosnowskiego
fot. PAP/Piotr Polak

Barszcz Sosnowskiego rozrósł się na Mazowszu i w województwie świętokrzyskim. Leśnicy ostrzegają, że jest bardzo niebezpieczny dla ludzi i zwierząt oraz apelują, by samodzielnie go nie usuwać ani nie niszczyć. Pozyskali już pieniądze na zwalczanie toksycznej rośliny.

Barszcz Sosnowskiego jest największą rośliną zielną w naszym kraju, dorastającą do 3,5 m wysokości. Został sprowadzony do Polski jako roślina pastewna w połowie XX wieku ze Związku Radzieckiego. Niestety to roślina inwazyjna, która spowodowała zanikanie innych gatunków. Ponadto jest niebezpieczna dla ludzi i zwierząt.

– Wytwarza niezwykle parzące olejki eteryczne, które powodują bolesne oparzenia skóry. Natomiast spożywanie zielonych części barszczu Sosnowskiego przez zwierzęta może wywołać u nich m.in. biegunkę i krwotoki wewnętrzne – ostrzegł Hubert Ogar z Nadleśnictwa Radom.

Barszcz Sosnowskiego w województwach mazowieckim i świętokrzyskim

Radomscy leśnicy rozpoczęli program mający na celu usunięcie niebezpiecznej rośliny. Pozyskali na ten cel pieniądze z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie.

– Całe przedsięwzięcie ma prowadzić do całkowitego wyeliminowania rośliny, która ma negatywne oddziaływania na florę, faunę gatunków rodzimych oraz jest niebezpieczna dla zdrowia i życia ludzi korzystających z terenów leśnych – powiedział Ogar. Na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu stanowiska barszczu Sosnowskiego zinwentaryzowano w trzech nadleśnictwach - Radom, Jędrzejów i Daleszyce. Najwięcej jest go na terenie Nadleśnictwa Radom, gdzie zajmuje łącznie powierzchnię 1,35 ha.

Program jest realizowany dzięki finansowemu wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie, który pokrywa 75 proc. kosztów. W związku z tym, że roślina ta jest trudna w zwalczaniu, zakłada się kilkuletni okres działań.

– Pierwszym podjętym krokiem było przeprowadzenie inwentaryzacji miejsc występowania barszczu Sosnowskiego, które zostały stwierdzone w leśnictwie Łaziska – przekazał PAP leśnik. Dodał, że barszcz Sosnowskiego występuje tam wzdłuż cieków wodnych; przeważnie są to osobniki pojedyncze i niewielkie kępy.

Do zwalczania rośliny została zatrudniona specjalistyczna firma. Wszystkie prace odbywają się pod nadzorem Służby Leśnej.

Usuwanie barszczu Sosnowskiego w Łaziskach (woj. mazowieckie)
fot. PAP/Piotr Polak

Roślina stanowi również problem w województwie świętokrzyskim. Paweł Kosin, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Daleszyce w rozmowie z portalem echodnia.eu apeluje, by w razie napotkania barszczu Sosnowskiego pod żadnym pozorem samodzielnie go nie wycinać ani nie niszczyć. – Często barszcz Sosnowskiego mylony jest z niegroźnym i chronionym arcydzięgielem litworem oraz innymi roślinami niestanowiącymi zagrożenia dla człowieka. Jeśli więc mamy podejrzenia, że w naszej okolicy rośnie ta niebezpieczna, inwazyjna roślina powinniśmy tę informację zgłosić do odpowiednich służb, najlepiej do straży miejskiej lub gminy, jeśli są to tereny zurbanizowane, jeśli zaś są to grunty leśne to do miejscowego nadleśnictwa. Warto również zrobić zdjęcia i zgłosić każdy przypadek do serwisu: http://barszcz.edu.pl/ - powiedział Paweł Kosin.

Może powodować oparzenia II, a nawet II stopnia

Największe zagrożenie ze strony barszczu Sosnowskiego stanowią wydzielane przez wszystkie części tej rośliny olejki eteryczne. Związki te są bardzo niebezpieczne dla ludzi i w kontakcie z ludzką skórą przy świetle słonecznym powodują oparzenia II, a nawet III stopnia, a także zapalenie spojówek.

Działanie tych związków jest potęgowane przy wysokiej temperaturze i wilgotności powietrza. Przy bezpośrednim kontakcie z barszczem Sosnowskiego objawy poparzenia pojawiają się od kilkunastu do kilkudziesięciu minut, co sprawia, że roślina ta jest jeszcze bardziej niebezpieczna dla osób, które miały kontakt z nią w perspektywie dłuższego czasu.

Barszcz Sosnowskiego – miejsce występowania

Najkorzystniejszym siedliskiem występowania barszczu Sosnowskiego są wszelakie miejsca wilgotne w pobliżu cieków wodnych. Idealne dla tej rośliny są brzegi rowów melioracyjnych, kanałów odprowadzających wodę, brzegi rzek czy oczek wodnych.

Barszcz Sosnowskiego z łatwością rozprzestrzenia się wzdłuż cieków wodnych, kolonizując i wygrywając bezkonkurencyjnie w walce o miejsce, światło i wodę, zasiedla nowe miejsca i tworzy tym samym całe zwarte powierzchnie.

Zdaniem leśników, roślina ta staje się coraz bardziej uciążliwa także w terenach leśnych, do których ekspansywnie wkracza. – Barszcz, pojawiając się w młodym pokoleniu lasu, powoduje swoim szybkim wzrostem zacienienie młodych drzewek, które nie są w stanie w krótkim czasie wybić się ponad te rośliny. W konsekwencji drzewka giną – podkreślił Hubert Ogar z Nadleśnictwa Radom.

RadioZET.pl/PAP - Ilona Pecka/echodnia.eu/oprac. AK