Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Skatował szczeniaka, jest w rękach policji. Zatrzymano Bartosza D.!

09.03.2018 18:41
xxx wiadomosci

W piątek po południu policja zatrzymała w Ostaszewie k. Torunia Bartosza D., który był poszukiwany listem gończym, jako podejrzany o pobicie czteromiesięcznego szczeniaka. Mężczyźnie grozi do trzech lat więzienia.

Pies Fijo, Bartosz D. fot. Facebook/Policja.pl

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Zagłosuj

Czy Bartosz D. zasługuje na wyższy wymiar kary niż 3 lata pozbawienia wolności?

- Mężczyzna został zatrzymany w Ostaszewie k. Torunia. Nie spodziewał się tego - powiedziała PAP rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy podinsp. Monika Chlebicz.

30-letni mieszkaniec Chełmży miał złamać ustawę o ochronie zwierząt poprzez skatowanie psa. Czteromiesięczne zwierzę miało m.in. powybijane zęby, złamaną szczękę oraz dotkliwy uraz kręgosłupa, który doprowadził do paraliżu tylnych łap, a także złamanie kości udowej. Mężczyźnie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. - Mężczyzna został zatrzymany pod Toruniem na podstawie informacji, które zdobyli nasi policjanci - wskazała Chlebicz.

Bartosz D. trafi teraz do najbliższej jednostki policji - najprawdopodobniej do izby zatrzymań na terenie Torunia. - Później będzie kontakt z prokuratorem i ustalanie terminu jego doprowadzenia. Z tego co wiem jest na to sporo czasu, gdyż w tej sprawie wydane jest postanowienie o czternastodniowym areszcie - dodała rzeczniczka.

Prokurator rejonowy z Torunia Marcin Licznerski informował wcześniej PAP, że następnego dnia po pobiciu psa o sprawie policję zaalarmowała żona podejrzanego.

- Ona wraz z dziećmi 27 stycznia była u krewnych. Z pieskiem w domu został jej mąż. Gdy domownicy wrócili do domu, pies był już dotkliwie pobity. Mężczyzna spakował swoje rzeczy i od tamtej pory nikt z bliskich go nie widział. Kolejnego dnia rozpoczęła się batalia policji o ustalenie jego miejsca pobytu. Sprawdzono wszystkie wskazywane lokalizacje, ale różne sygnały w tej sprawie się nie potwierdziły. Dlatego akta trafiły do nas, a my skierowaliśmy wniosek o tymczasowe aresztowanie i poszukiwanie listem gończym - powiedział PAP w poniedziałek prokurator rejonowy Marcin Licznerski.

Pies Fijo przeszedł już operację w Czechach, a obecnie rehabilitowany jest w Bielsku-Białej, gdzie znajduje się specjalistyczna placówka leczenia takich urazów.

RadioZET.pl/PAP/DG 

Oceń