Zamknij

Zwłoki kobiety zawinięte w dywan. Niedługo później znaleziono kolejne ciało

17.08.2022 12:14
będzin
fot. ADAM GUZ /REPORTER

W Będzinie znaleziono zawinięte w dywan zwłoki kobiety. Ciało znajdowało się w zaparkowanym samochodzie. Niedługo później znaleziono kolejne zwłoki - właściciela samochodu i prawdopodobnie brata ofiary. Śledczy przypuszczają, że to on zabił kobietę, a później popełnił samobójstwo.

Makabryczne odkrycie w Będzinie. Sierż. szt. Marcin Szopa powiedział PAP, że 16 sierpnia po południu służby otrzymały zgłoszenie, że z jednego z samochodów zaparkowanych na osiedlu Syberka wydobywa się nieprzyjemny zapach.

Policjanci pojechali na miejsce, a później udali się do mieszkania właściciela auta, nikt jednak nie otworzył drzwi. Po otwarciu samochodu okazało się, że w bagażniku i na tylnej kanapie są zawinięte w dywan zwłoki kobiety. Po odkryciu ciała zapadła decyzja o siłowym wejściu do mieszkania właściciela auta.

Zobacz także

Będzin. Znaleziono ciała kobiety i mężczyzny

- W łazience, również zamkniętej od środka, znaleziono zwłoki 47-letniego mężczyzny, który popełnił samobójstwo. Będący na miejscu lekarz wykluczył działanie osób trzecich - opisywał Szopa.

Jak przekazuje policja, zwłoki, które były w samochodzie są w stanie daleko posuniętego rozkładu. Śledczy będą też potwierdzali jej tożsamość. Prokuratura zarządziła także sekcję zwłok właściciela auta.

"Przyczynę śmierci kobiety ustali dopiero sekcja zwłok, ponieważ ciało kobiety po odnalezieniu było już dosłownie pożarte, przez znajdujące się w samochodzie muchy. W aucie panowała temp. 70 stopni Celsjusza" - pisze "Fakt".

Doszło do rozszerzonego samobójstwa?

Według śledczych, wiele wskazuje na to, że ofiara znaleziona w samochodzie to siostra mężczyzny znalezionego w mieszkaniu. Za najbardziej prawdopodobną wersję uznaje się tzw. rozszerzone samobójstwo – że 47-latek zabił siostrę, a później siebie.

Policja oficjalnie nie potwierdza tej informacji do czasu przeprowadzenia specjalistycznych badań. 47-latek nie przewijał się wcześniej przez policyjne kartoteki. Śledztwo w tej sprawie prowadzi będzińska prokuratura.

RadioZET.pl/ Krzysztof Konopka (PAP)/ Fakt

C