Kanister na mównicy i sprzeciw opozycji. Benzyna Plus coraz bliżej!

Redakcja
10.05.2018 18:21
Łukasz Rzepecki
fot. PAP

Posłowie w czwartek nie zgodzili się na odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu noweli ustawy przewidującej m.in. wprowadzenie opłaty emisyjnej w paliwach. Odrzucenia chciała opozycja, która twierdzi, że będzie to kolejny podatek. ME twierdzi z kolei, że opłata nie spowoduje wzrostu cen paliw.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Wnioski o odrzucenie rządowego projektu noweli ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych podczas środowego pierwszego czytania złożyły kluby PO, Kukiz'15 i Nowoczesnej. Projekt trafi teraz do komisji ds. energii i Skarbu Państwa. Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki poinformował, że do 5 czerwca br. komisja będzie miała czas na przedstawienia sprawozdania w tej sprawie.

Zobacz także

Przed głosowaniem posłowie opozycji PO, Kukiz'15, Nowoczesnej oraz PSL-UED przekonywali, że nową opłatę będą musieli ponieść kierowcy. Pytali, o ile zdrożeje litr benzyny na stacjach. Poseł Łukasz Rzepecki (K'15) wniósł na mównicę kanister, na którym zamieszczona była grafika wskazująca, że 53 proc. ceny paliwa stanowią podatki. Wicemarszałek Terlecki wyłączył posłowi mikrofon.

net-18510237
fot. PAP

We wtorek Krzysztof Tchórzewski deklarował, że opłatę emisyjną na swoje barki mają wziąć państwowe spółki paliwowe. — Te spółki zdecydowały [...], zdecydowały zarządy tych spółek, że w związku z wprowadzeniem tej opłaty nie podniosą ceny paliwa, decydując się na niewielkie zmniejszenie rentowności własnych przedsiębiorstw — powiedział.

Minister energii dodał, że ustawa pozwoli dofinansowywać kupno samochodów elektrycznych oraz budowę infrastruktury zasilania pojazdów napędzanych paliwami alternatywnymi. 

Według opozycji nowa opłata spowoduje podwyżki na stacjach paliw, co bezpośrednio uderzy w kieszenie Polaków. 

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ: 

RadioZET.pl/PAP/DG